Uwaga

Afera w Kłodzku doprowadzi do buntu w KO? Ciekawe doniesienia

W dolnośląskich strukturach Koalicji Obywatelskiej narasta napięcie, które może przerodzić się w otwarty bunt wobec obecnego kierownictwa partii. W centrum afery znalazł się Marcin Borys – prezes legnickiego MPK i radny KO w sejmiku województwa. Według anonimowego maila, który trafił do redakcji portalu wPolsce24, wokół Borysa pojawiły się zarzuty dotyczące działalności spółki miejskiej, jednak sprawa szybko nabrała politycznego znaczenia.

1 min czytania
Fot. European People's Party via Flickr, CC BY 2.0
Fot. European People's Party via Flickr, CC BY 2.0
W dolnośląskich strukturach Koalicji Obywatelskiej narasta napięcie, które może przerodzić się w otwarty bunt wobec obecnego kierownictwa partii. W centrum afery znalazł się Marcin Borys – prezes legnickiego MPK i radny KO w sejmiku województwa. Według anonimowego maila, który trafił do redakcji portalu wPolsce24, wokół Borysa pojawiły się zarzuty dotyczące działalności spółki miejskiej, jednak sprawa szybko nabrała politycznego znaczenia.

Borys od miesięcy pozostaje w konflikcie z częścią działaczy Koalicji Obywatelskiej, w tym z wicemarszałek Sejmu Moniką Wielichowską. Publicznie krytykował milczenie partii wobec bulwersującej sprawy byłej działaczki KO z Kłodzka, Kamili L., skazanej nieprawomocnie na sześć i pół roku więzienia w sprawie dotyczącej pedofilii i zoofilii.

Według lokalnych mediów to właśnie ta stanowczość sprawiła, że Borys stał się niewygodny dla partyjnych władz. W ostatnich tygodniach miał uderzyć w Wielichowską, bliską współpracownicę Donalda Tuska. Co więcej, wsparł Michała Jarosa w walce o przywództwo dolnośląskich struktur KO, sprzeciwiając się linii forsowanej przez lidera partii. Jaros ostatecznie wygrał, a Borys zachował wpływy w regionie, mimo rosnącej presji ze strony partyjnych przeciwników.

Niektórzy komentatorzy oceniają, że konflikt z Legnicy to tylko część szerszego problemu Koalicji Obywatelskiej. Po serii medialnych doniesień o przypadkach pedofilii w otoczeniu partii, coraz trudniej utrzymać jednolity przekaz. Na Dolnym Śląsku trwają więc nie tylko polityczne rozliczenia, ale też walka o to, kto mówi prawdę.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej