Tylko u nas
Żyję dostatecznie długo, by pamiętać dwusetną rocznicę ogłoszenia Deklaracji Niepodległości 4 lipca 1976 roku. Propaganda PRL bardzo zdawkowo informowała o niezwykle efektownych wówczas obchodach podwójnego millenium USA za rządów prezydenta Jimmy Cartera. Pamiętam nawet, że w polskiej komunistycznej TVP poświęcono tej rocznicy jakiś zjadliwy program. Zaproszone „gadające głowy” pochyliły się nad deklaracją, aby wykazać jej zakłamanie. Nie zabrakło oczywiście zjadliwej uwagi, że zawarte w deklaracji podkreślanie, że wszyscy ludzie są równi i mają prawo do szczęścia, stało w jawnej sprzeczności z faktem legalności niewolnictwa w ówczesnej Ameryce. Z tego wyciągano już szersze wnioski, że Declaration of Independence jest absurdem także i dziś z racji ukrytych nierówności społecznych i wszechwładzy wielkiego kapitału.