Odlot

Co tam się wydarzyło?! Łącki z KO „oficjalnie zrzekł się swojego mandatu”

Niesamowicie wzburzony poseł Koalicji Obywatelskiej Artur Łącki wyszedł dziś na sejmową mównicę, aby wykrzyczeć wysokiej izbie, że „oficjalnie zrzeka się swojego mandatu”. Niestety, ostatecznie okazało się, że parlamentarzysta się przejęzyczył i chce jedynie zrzec się immunitetu, gdyby kiedyś popełnił wykroczenie.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Niesamowicie wzburzony poseł Koalicji Obywatelskiej Artur Łącki wyszedł dziś na sejmową mównicę, aby wykrzyczeć wysokiej izbie, że „oficjalnie zrzeka się swojego mandatu”. Niestety, ostatecznie okazało się, że parlamentarzysta się przejęzyczył i chce jedynie zrzec się immunitetu, gdyby kiedyś popełnił wykroczenie.

Do wyjątkowo absurdalnej sytuacji doszło po głosowaniu w sprawie immunitetu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Wówczas do mównicy podszedł poseł Artur Łącki z Koalicji Obywatelskiej, który bardzo chciał zabrać głos. Marszałek Szymon Hołownia wytłumaczył mu, że regulamin nie przewiduje w tym momencie dyskusji ani zadawania pytań. Poseł Łącki nie dawał jednak za wygraną.

- „Zrzekam się swojego mandatu. Zrzekam się oficjalnie swojego immunitetu”

- krzyczał poseł w kierunku marszałka.

- „Mandatu czy immunitetu, bo to jest bardzo ważna różnica?”

- dopytał się marszałek.

- „Immunitetu się zrzekam, jeśli będą przeciwko mnie jakiekolwiek sprawy o wykroczenie”

- wyjaśnił Łącki.

Wówczas marszałek przekazał posłowi, że jeżeli wpłynie wniosek o odebranie mu immunitetu, to wówczas zaprasza do sekretariatu.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej