Ideologia gender

Efekt lewicowego zacietrzewienia KE. Uganda zmuszona prosić o pomoc… Chiny

Państwa Zachodu ustępują w promocji agendy LGBT, gdy napotykają na silniejszego lub gdy się im to nie opłaca. Stąd nie wysuwają żądań respektowania „praw osób LGBT” wobec takich krajów, jak Arabia Saudyjska, Chiny czy Autonomia Palestyńska – pisze Jonathon Van Maren z „Life Site News”. Wywierają za to presję „na państwa afrykańskie, gdyż zakładają, że państwa te ugną się i zmienią swe prawa”. Uganda w związku z tym postanowiła szukać finansowej pomocy gdzie indziej – w komunistycznych Chinach.

2 min czytania
CC-BY-4.0: © European Union 2023 – Źródło: EP/screenshot - rumble.com (ROMATODAYtv)
CC-BY-4.0: © European Union 2023 – Źródło: EP/screenshot - rumble.com (ROMATODAYtv)
Państwa Zachodu ustępują w promocji agendy LGBT, gdy napotykają na silniejszego lub gdy się im to nie opłaca. Stąd nie wysuwają żądań respektowania „praw osób LGBT” wobec takich krajów, jak Arabia Saudyjska, Chiny czy Autonomia Palestyńska – pisze Jonathon Van Maren z „Life Site News”. Wywierają za to presję „na państwa afrykańskie, gdyż zakładają, że państwa te ugną się i zmienią swe prawa”. Uganda w związku z tym postanowiła szukać finansowej pomocy gdzie indziej – w komunistycznych Chinach.

Publicysta przytacza doniesienia agencji Reutera, według której Uganda ubiega się o pożyczkę w wysokości 150 milionów dolarów z China Exim Bank. Przyczyną jest decyzja Banku Światowego, który zdecydował się wstrzymać udzielanie pożyczek Ugandzie po wprowadzaniu w tym kraju ustawy antyhomoseksualnej. Ustawa, którą podpisał ugandyjski prezydent Yoweri Museveni, przewiduje ciężkie kary, łącznie z wyrokiem śmierci za czynności homoseksualne.

Jak pisze Van Maren: „Ale zamiast zmienić swoje prawa [pod naciskiem Banku Światowego], Uganda zmieniła swoich partnerów. Negocjuje także z Chińczykami o pożyczkę na sfinansowanie budowy ropociągu, by sprowadzać ropę naftową na międzynarodowe rynki”. Choć przeciwnicy ustawodawstwa ugandyjskiego, którzy szerzą też dezinformację na ten temat, mogą stwierdzić, że w obronie „praw LGBT” i tak warto było wywierać nacisk, to publicysta wskazuje na ich hipokryzję i podaje przykłady niekonsekwencji w działaniu.

Zachód wciąż robi biznes z państwami, które nie tylko karzą za homoseksualizm, ale także generalnie łamią prawa człowieka. W Arabii Saudyjskiej skazanych homoseksualistów poddaje się karze chłosty (500 uderzeń) i więzienia. Katar skazuje homoseksualistów na pobyt w więzieniu. W Chinach istnieją obozy koncentracyjne dla muzułmańskich Ujgurów. Według publicysty przykładów można podawać więcej. Zachód po prostu tyranizuje biedniejsze kraje. Z potężniejszymi, z którymi relacje mogą przynieść korzyści finansowe, robi biznes. Tam szerzenie ideologii LGBT się najzwyczajniej w świecie i dosłownie nie opłaca.

Van Maren podsumowuje swój tekst stwierdzeniem, że „wybiórcze stanowisko Zachodu w sprawach LGBT wzmacnia naszych geopolitycznych wrogów”. Skoro Zachód odrzuca afrykańskie kraje z powodu kryminalizacji sodomii, szukają one partnerów biznesowych gdzie indziej, np. w komunistycznych Chinach. A Chiny mają z kolei w czym wybierać, gdyż według „Washington Post” z 64. państw, które wciąż kryminalizują związki tej samej płci, przynajmniej połowa (...) jest w Afryce”.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej