Unia Europejska

Elita UE: Kto nami rządził? Reynders podejrzany o pranie brudnych pieniędzy przez Loterię Narodową

Didier Reynders, były komisarz UE ds. sprawiedliwości, znalazł się w centrum poważnych oskarżeń o pranie brudnych pieniędzy. Belgijska policja przeszukała jego nieruchomości w luksusowej dzielnicy Uccle oraz w miejscowości Vissoul, a polityk był przesłuchiwany przez wiele godzin. Sprawa toczy się już od 2023 roku i rzuca cień na wieloletnią karierę Reyndersa jako jednego z kluczowych graczy w belgijskiej i europejskiej polityce.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (EU Debates | eudebates.tv)
Fot. screenshot - YouTube (EU Debates | eudebates.tv)
Didier Reynders, były komisarz UE ds. sprawiedliwości, znalazł się w centrum poważnych oskarżeń o pranie brudnych pieniędzy. Belgijska policja przeszukała jego nieruchomości w luksusowej dzielnicy Uccle oraz w miejscowości Vissoul, a polityk był przesłuchiwany przez wiele godzin. Sprawa toczy się już od 2023 roku i rzuca cień na wieloletnią karierę Reyndersa jako jednego z kluczowych graczy w belgijskiej i europejskiej polityce.

Według belgijskich mediów, Reynders miał wykorzystywać Loterię Narodową do prania brudnych pieniędzy. Proceder polegał na zakupie losów na loterię o niewielkiej wartości, a następnie przelewaniu ich ekwiwalentu na konto loterii. Wygrane, które trafiały na jego prywatne konto, miały służyć do legalizacji środków o nieznanym pochodzeniu. Urząd analityki finansowej (CTIF-CFI) wykrył tę podejrzaną aktywność, wskazując na jej długotrwały charakter.

Reynders, nazywany „teflonowym Didierem” z powodu wcześniejszych oskarżeń o korupcję, nigdy nie został jednoznacznie skazany. Pełnił funkcje ministra finansów (1999–2011), spraw zagranicznych (2011–2019) oraz komisarza UE ds. sprawiedliwości (2019–2023). Jego działalność w Komisji Europejskiej była często krytykowana, szczególnie w kontekście oceny stanu praworządności w Polsce, co wywoływało napięcia w relacjach z rządem Zjednoczonej Prawicy.

Sprawa ta może oznaczać koniec kariery politycznej Reyndersa. Choć cieszył się opinią wpływowego polityka, nie uzyskał poparcia partii Ruch Reformatorski (MR) na drugą kadencję w Komisji Europejskiej. Prokuratura Belgii może skierować jego sprawę do sądu, jednak wymaga to zgody parlamentu, co utrudnia szybkie postępowanie.

Reynders, który krytykował Polskę za rzekome łamanie praworządności, obecnie sam stoi w obliczu oskarżeń podważających jego wiarygodność jako „nauczyciela praworządności”. Belgijski system prawny zmaga się z presją opinii publicznej i mediów, które oczekują transparentnego rozwiązania tej sprawy.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej