Cywilizacja śmierci

Francuscy lekarze mówią stanowcze „nie” eutanazji. „Jesteśmy służbą zdrowia, nie śmierci”

13 organizacji zrzeszających 800 tys. pracowników francuskiej służby zdrowia podpisało analizę prób wprowadzenia we Francji eutanazji, stanowczo sprzeciwiając się zabijaniu pacjentów. W obszernym dokumencie lekarze, pielęgniarze i opiekunowie chorych wyjaśniają, że ich zawodu nie da się pogodzić z „praktyką medycznie wspomaganego samobójstwa”.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Emmanuel Macron)/Pixabay.com
Fot. screenshot - YouTube (Emmanuel Macron)/Pixabay.com
13 organizacji zrzeszających 800 tys. pracowników francuskiej służby zdrowia podpisało analizę prób wprowadzenia we Francji eutanazji, stanowczo sprzeciwiając się zabijaniu pacjentów. W obszernym dokumencie lekarze, pielęgniarze i opiekunowie chorych wyjaśniają, że ich zawodu nie da się pogodzić z „praktyką medycznie wspomaganego samobójstwa”.

Prezydent Francji Emmanuel Macron ogłosił we wrześniu ub. roku plan sześciomiesięcznych konsultacji obywatelskich na temat eutanazji. Na ich podstawie do końca 2023 roku mają zostać wprowadzone ewentualne zmiany dot. uśmiercania pacjentów. Obecnie, zgodnie z przepisami obowiązującymi od 2016 roku, we Francji możliwe jest jedynie uśmierzenie bólu chorej osoby, jeśli lekarze spodziewają się jej śmierci w krótkim czasie.

Teraz do dyskusji włączyło się 13 organizacji reprezentujących pracowników ze wszystkich środowisk medycznych, którzy zapowiadają, że nie będą udzielać „pomocy w umieraniu”.

Medycy piszą o „strachu przed przekształceniem sensu ich zawodu” podkreślając, że zalegalizowanie podawania pacjentom śmiercionośnej substancji „naruszałoby definicję opieki”. Zaznaczają, że celem ich pracy jest leczenie, a nie zabijanie. Apelują, aby zamiast wprowadzać „wspomagane samobójstwo”, rozwijać opiekę paliatywną i interdyscyplinarne podejście do chorych.

- „Wspomagane samobójstwo i eutanazja działają wbrew powołaniu i poczuciu obowiązku opieki lekarskiej, są niezgodne z przysięgą Hipokratesa”

- czytamy w oświadczeniu.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej