Ideologia gender

Homoheretycka zakonnica oburzona nowym dokumentem Watykanu. Papież się tłumaczy

„Ideologia gender to coś innego niż osoby homoseksualne lub transseksualne. Ideologia gender zrównuje każdego bez szacunku dla osobistej historii. (...) Osoby transpłciowe należy przyjąć i włączyć w społeczeństwo” – według siostry Jeannine Gramick tak papież Franciszek odpowiedział na jej list dotyczący deklaracji Dignitas infinita. Dysydencka zakonnica, której poglądy zostały potępione wraz z poglądami ks. Roberta Nugenta przez Kongregację Nauki Wiary w 1999 r., napisała do ojca świętego wyrażając „smutek i (...) rozczarowanie użyciem pojęcia ideologia gender” w watykańskim dokumencie.

3 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Vatican News - Italiano, Catholic Women Preach)
Fot. screenshot - YouTube (Vatican News - Italiano, Catholic Women Preach)
„Ideologia gender to coś innego niż osoby homoseksualne lub transseksualne. Ideologia gender zrównuje każdego bez szacunku dla osobistej historii. (...) Osoby transpłciowe należy przyjąć i włączyć w społeczeństwo” – według siostry Jeannine Gramick tak papież Franciszek odpowiedział na jej list dotyczący deklaracji Dignitas infinita. Dysydencka zakonnica, której poglądy zostały potępione wraz z poglądami ks. Roberta Nugenta przez Kongregację Nauki Wiary w 1999 r., napisała do ojca świętego wyrażając „smutek i (...) rozczarowanie użyciem pojęcia ideologia gender” w watykańskim dokumencie.

Zakonnica uważa, że Dignitas infinita zawiera „wiele pięknych i podstawowych prawd, ale część o teorii gender, która potępia ideologię gender, krzywdzi osoby transpłciowe”. Jak stwierdziła s. Gramick, papież odpowiedział „dzieląc się swoim zrozumieniem tej myśli – zrozumieniem, którego wcześniej nie słyszałam”. We fragmencie listu Franciszka, przytoczonym przez zakonnicę na łamach „National Catholic Reporter”, można też przeczytać: „Rozumiem niepokój z powodu tego akapitu Dignitas infinita, ale mówi on nie o osobach transpłciowych, lecz o ideologii gender, która unieważnia różnice”.

W Dignitas infinita mowa jest m.in. o tym, że ideologia gender „ukazuje (...) społeczeństwo bez różnic płciowych i banalizuje podstawy antropologiczne rodziny”. W dokumencie stwierdza się też, że „należy odrzucić wszystkie te próby, które zaciemniają odniesienia do nieusuwalnej różnicy płciowej między mężczyzną a kobietą”, gdyż „nie możemy oddzielić tego, co męskie i żeńskie od dzieła stworzonego przez Boga, które jest uprzednie wobec wszystkich naszych decyzji i doświadczeń, i gdzie istnieją elementy biologiczne, których nie można ignorować”.

Opisując wymianę korespondencji z papieżem, s. Gramick napisała, że Franciszek polecił jej lekturę Władcy świata Roberta Hugh Bensona – futurystycznej powieści z początku XX wieku, która „przedstawia ten ruch anulowania różnic”. Zakonnica jednak uznała odpowiedź papieża za niezadowalającą, gdyż jak stwierdziła: „niestety w USA (i gdzie indziej na świecie) ideologia gender ma inne znaczenie. Nie oznacza ona unieważnienia czy nieposzanowania różnic. Coś wprost przeciwnego jest prawdą: ci, którzy stosują to określenie, nie biorą pod uwagę lub nie szanują historii i doświadczenia gender u danej osoby. Sądzę, że ludzie, którzy stosują termin ideologia gender, najprawdopodobniej nigdy nie towarzyszyli osobom transpłciowym”.

Opisując swoje doświadczenie spotkań z tzw. „osobami transpłciowymi”, s. Gramick stwierdziła, że słuchając ich historii pytała samą siebie: „Jakie to musi być uczucie żyć w ciele, mając tożsamość przeciwną do tej, z jaką wierzysz, że Bóg stworzył cię w twej duszy?” Jak zauważył Michael Haynes z „Life Site News”, takie dywagacje dysydenckiej zakonnicy są sprzeczne z doktryną Kościoła, który uczy, że zostaliśmy stworzeni jako jedność ciała i duszy. A zatem nie można twierdzić, że ta sama osoba ma inną tożsamość seksualną i inne ciało.

Tymczasem s. Gramick twierdzi: „Osoby transpłciowe nie wymazują różnic seksualnych czy płciowych ani ich nie negują. To właśnie dlatego, że osoba transpłciowa wie o tym, że różnice płciowe, uświadamia sobie, iż jej ciało nie pasuje do jej duszy”. Zdaniem zakonnicy Kościół obarcza „poważnym brzemieniem (...) osobę, która nie uznaje się w ciele swoich narodzin”.

Swój tekst na łamach „National Catholic Reporter” zakonnica kończy następująco: „Ponieważ określenie ideologia gender jest stosowane w przeciwny sposób do tego, jak je rozumie papież Franciszek, po prostu oczyśćmy nasze słownictwo z tych słów i zamiast tego zacznijmy honorować różnice. W rzeczywistości, skoro o tym mówimy, działajmy po to, by wyplenić te słowa i to, co one sugerują z wszystkich naszych dokumentów kościelnych”.

Jak przypomina Haynes, potępienie poglądów siostry Gramick i ks. Roberta Nugenta przez Kongregację Nauki Wiary w 1999 r. nie zostało do tej pory oficjalnie odwołane. W watykańskim dokumencie z tamtego czasu można przeczytać o „wieloznacznościach i błędach” w nauczaniu obu tych osób, które „wywołały zamieszanie wśród katolików i zaszkodziły wspólnocie Kościoła”. Tymczasem s. Gramick w ostatnich latach otrzymywała od papieża Franciszka listy „z poparciem jej grupy pro-LGBT i jej osobistego aktywizmu” – przypomina publicysta „Life Site News”.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej