Ideologia gender

Ideologiczni cenzorzy uderzają w książki Roalda Dahla. Oryginalne wydania biją rekordy sprzedaży

„Redaktorzy w Puffin powinni się wstydzić z powodu spartaczonej operacji, jaką wykonali na tym, co należy do najświetniejszej literatury dziecięcej w Wielkiej Brytanii. Jeśli chodzi o mnie, to starannie przechowuję swoje stare, oryginalne egzemplarze opowieści Dahla, aby pewnego dnia moje dzieci mogły się nimi cieszyć w ich pełnej, okropnej, barwnej chwale” – tak Laura Hackett z działu literackiego „Sunday Times” skomentowała wiadomość o cenzurowaniu książek popularnego na całym świecie brytyjskiego pisarza książek dla dzieci.

2 min czytania
Fot. Carl van Vechten - Van Vechten Collection at Library of Congress via: Wikipedia (domena publiczna)
Fot. Carl van Vechten - Van Vechten Collection at Library of Congress via: Wikipedia (domena publiczna)
„Redaktorzy w Puffin powinni się wstydzić z powodu spartaczonej operacji, jaką wykonali na tym, co należy do najświetniejszej literatury dziecięcej w Wielkiej Brytanii. Jeśli chodzi o mnie, to starannie przechowuję swoje stare, oryginalne egzemplarze opowieści Dahla, aby pewnego dnia moje dzieci mogły się nimi cieszyć w ich pełnej, okropnej, barwnej chwale” – tak Laura Hackett z działu literackiego „Sunday Times” skomentowała wiadomość o cenzurowaniu książek popularnego na całym świecie brytyjskiego pisarza książek dla dzieci.

Z kolei John Nolte z portalu „Breitbart” napisał: „To rzecz z III świata. To takie zachowanie, jakiego można by się spodziewać po talibach, faszystach takich jak Stalin, Hitler i Mussolini – a nie po kimś, kto powinien być oświeconym członkiem cywilizacji zachodniej. W jaki sposób w ciągu zaledwie kilku dziesięcioleci nowożytne społeczeństwo przeszło od potępiania palenia książek i cenzury do akceptacji cyfrowego palenia książek i cenzury?”

Jak podaje Nolte, „nieocenzurowana, niezdewastowana kolekcja doniosłych dzieł Roalda Dahla znajduje się na drugim miejscu listy sprzedaży” w dziale książek dla dzieci Amazon. Przyczyną jest podana najpierw przez „Daily Telegraph” informacja, że wydawca Puffin Books, oddział Penguin Random House, dokonał „redakcji” i „korekty” nowych edycji książek Roalda Dahla.

W opowieściach Dahla zmieniono fragmenty, które odnosiły się do wagi, zdrowia psychicznego, płci i rasy. Na przykład Augustus Gloop z powieści Charlie i fabryka czekolady, która została dwukrotnie przeniesiona na ekran, nie jest już „enormously fat” (niezmiernie gruby), ale po prostu „enormous” (olbrzymi). Z kolei w nowym wydaniu Wiedźm jedna z bohaterek, która udaje zwykłą kobietę, już nie będzie pracować jako „cashier in a supermarket or typing letters for a businessman” (kasjerka w supermarkecie lub pisząca na maszynie listy dla biznesmena), ale jako „top scientist or running business” (wybitny naukowiec lub prowadząca biznes).

Te i inne absurdalne zmiany, jakie wprowadzono w książkach Dahla, The Roald Dahl Story Company, która kontroluje prawa autorskie i współpracuje z Puffin, usprawiedliwia tym, że celem jest zapewnienie, aby „cudowne historie i postaci Dahla wciąż sprawiały dzisiaj radość wszystkim dzieciom”. Rewizję języka opowieści zaczęto jeszcze w 2020 r., przed zakupem The Roald Dahl Story Company przez firmę Netflix.

Na specyficzne „redagowanie” publikacji Dahla zareagował PEN America, organizacja stowarzyszająca ok. 7.500 pisarzy. „Jeśli podążymy tą drogą, próbując korygować dostrzegalne zniewagi, zamiast pozwolić czytelnikom przyjmować książki i reagować na nie w takiej formie, w jakiej je napisano, ryzykujemy zniekształceniem dzieł wielkich autorów i zaćmieniem podstawowego pryzmatu, jaki literatura oferuje w spojrzeniu na społeczeństwo” – stwierdziła Suzanne Nossel, dyrektor PEN America.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej