Pamiętamy

Jeden z najlepszych agentów II wojny światowej. 83 lata temu Niemcy rozstrzelali polsko-greckiego bohatera

Wczoraj minęły 83 lata od rozstrzelania przez niemieckich zbrodniarzy Jerzego Iwanowa-Szajnowicza, polsko-greckiego bohatera i agenta brytyjskiego wywiadu. Przed śmiercią zdążył jeszcze wykrzyczeć: „Niech żyje Grecja! Niech żyje Polska!".

1 min czytania
Pomnik Jerzego Iwanowa-Szajnowicza w Salonikach Fot. Knop92 - Praca własna za: Wikipedia (domena publiczna)
Pomnik Jerzego Iwanowa-Szajnowicza w Salonikach Fot. Knop92 - Praca własna za: Wikipedia (domena publiczna)
Wczoraj minęły 83 lata od rozstrzelania przez niemieckich zbrodniarzy Jerzego Iwanowa-Szajnowicza, polsko-greckiego bohatera i agenta brytyjskiego wywiadu. Przed śmiercią zdążył jeszcze wykrzyczeć: „Niech żyje Grecja! Niech żyje Polska!".

Urodzony 14 grudnia 1911 roku w Warszawie Jerzy Iwanow-Szajnowicz uchodzi za jednego z najlepszych agentów okresu II wojny światowej. Przed wojną był harcerzem, pływakiem i reprezentantem Polski w piłce wodnej. Wojna zastała go w Grecji, gdzie jako agent Wielkiej Brytanii prowadził wywiad oraz sabotaż przeciw Niemcom. Współpracował z greckim ruchem oporu i tamtejszymi organizacjami patriotycznymi. W wyniku akcji, w których brał udział, uszkodzonych zostało nawet 400 niemieckich i włoskich samolotów, stacjonujących w Grecji. Osobiście miał zniszczyć kilka okrętów podwodnych. W 1941 podłożył ładunek wybuchowy w siedzibie NSDAP w Atenach.

W ręce Niemców wpadł trzy razy. Po dwóch pierwszych zatrzymaniach udało mu się uciec. 8 września 1942 roku został zatrzymany po raz trzeci, a 2 grudnia usłyszał wyrok śmierci. Wykonano go 4 stycznia 1943 roku. Doczesne szczątki bohatera spoczęły na trzecim cmentarzu dzielnicy Nikea w Atenach.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej