Cywilizacja śmierci

Kaczyński chciałby wpisania aborcji eugenicznej do Konstytucji

Jarosław Kaczyński podczas rozmowy z dziennikarzami na korytarzu sejmowym oznajmił, że byłby zwolennikiem wpisania do polskiej Konstytucji tzw. „kompromisu” aborcyjnego, przywracającego aborcję eugeniczną.

3 min czytania
Jarosław Kaczyński (Screenshot Youtube - TVP Info)
Jarosław Kaczyński (Screenshot Youtube - TVP Info)
Jarosław Kaczyński podczas rozmowy z dziennikarzami na korytarzu sejmowym oznajmił, że byłby zwolennikiem wpisania do polskiej Konstytucji tzw. „kompromisu” aborcyjnego, przywracającego aborcję eugeniczną.

Prezes PiS począwszy co najmniej od 2007 roku regularnie przez następne lata torpedował wszelkie wysiłki płynące zarówno z wewnątrz własnej partii, jak i te zgłaszane w formie projektów obywatelskich, zmierzające do zwiększenia zakresu ochrony życia ludzkiego w Polsce.

Dokładnie 17 lat temu, 13 kwietnia 2007 roku w trakcie sprawowania funkcji premiera przez Jarosława Kaczyńskiego, utrącona została przez władze PiS niepowtarzalna być może szansa na zapisanie w Konstytucji gwarancji ochrony życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci.

Na znak protestu przeciwko storpedowaniu przez władze partyjne własnego programu w tak fundamentalnej kwestii, jak ochrona życia, z PiS odeszło wówczas środowisko związane z ówczesnym marszałkiem Sejmu Markiem Jurkiem.

Następnie, w czasie 8-letnich rządów PiS systematycznie utrącano lub mrożono w Sejmie kolejne obywatelskie projekty zmierzające do zwiększenia zakresu ochrony życia dzieci poczętych w Polsce. Projekty „Stop Aborcji”, „Zatrzymać aborcję”, czy „Aborcja to morderstwo” były kolejno topione przez władze PiS, pomimo niejednokrotnie rozgoryczeniu bardziej ideowej i wiernej fundamentalnym wartościom chrześcijańskim części obozu PiS.

Wreszcie w październiku 2020 roku Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie stwierdzające oczywisty fakt niezgodności aborcji eugenicznej z polską Konstytucją.

Wczoraj jednak Jarosław Kaczyński po raz pierwszy w tak otwarty i jednoznaczny sposób opowiedział się wbrew temu orzeczeniu za powrotem w Polsce do sytuacji ograniczenia prawa do życia dzieciom chorym poprzez wpisanie tzw. „kompromisu” aborcyjnego w Konstytucji RP - w imię spokoju społecznego.

„Uważam, że gdyby doprowadzić do tego, że gdyby kompromis z 1993 roku został wpisany do Konstytucji, gdyby to było możliwe, choć byłoby to na pewno bardzo trudne, to może uspokoiłoby sytuację” – powiedział Kaczyński dziennikarzom na korytarzu sejmowym.

Jak dodał prezes PiS, by ten powrót do eugenicznego „kompromisu” mógł się udać - „ustawa, która musiałaby to uzupełniać” musiałaby zarazem „doprecyzować warunki” dopuszczalności tejże aborcji eugenicznej.

Jednocześnie szef największej partii opozycyjnej podkreślił, że jest przeciwnikiem organizowania referendum w sprawie aborcji, ponieważ „w sprawach moralnych referenda nie są dobrym rozwiązaniem”.

Jarosław Kaczyński był wczoraj w tej grupie posłów PiS, która nie zagłosowała w Sejmie za odrzuceniem projektu Trzeciej Drogi Szymona Hołowni, postulującego powrót do „kompromisu” aborcyjnego.

Niemal dokładnie 17 lat po storpedowaniu przez szefa PiS ogromnej szansy na zapisanie w Konstytucji RP gwarancji życia „od poczęcia do naturalnej śmierci” oraz wszystkich późniejszych działaniach wymierzonych w kolejne próby zwiększenia zakresu ochrony życia, wczoraj w Sejmie Jarosław Kaczyński bodaj pierwszy raz publicznie w tak jednoznaczny sposób werbalnie opowiedział się po stronie „kompromisu” aborcyjnego czyli de facto aborcji eugenicznej.

W ostatnich latach obowiązywania „kompromisu” eugenicznego, według oficjalnych danych, średnio każdego dnia abortowano w Polsce troje dzieci poczętych. W przygniatającej większości przypadków śmiertelną „winą” tychże dzieci nienarodzonych był fakt, że zdiagnozowano u nich Zespół Downa.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej