Zagrożenia

Ks. prof. Cisło o niszczeniu przedmiotów kultu w Polsce: "Brak reakcji rozzuchwala"

– Brak reakcji rozzuchwala. Zawsze jest sondowanie, jak daleko można się posunąć w profanacjach. Na przykładzie "Czarnych Marszów" widzieliśmy, jak łatwo jest przesunąć granicę pomiędzy agresją słowną a czynem. Widzieliśmy ataki na księży, widzieliśmy profanacje kościołów – powiedział na antenie Radia Maryja ks. prof. Waldemar Cisło, dyrektor Sekcji Polskiej Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Radio Maryja)
Fot. screenshot - YouTube (Radio Maryja)
– Brak reakcji rozzuchwala. Zawsze jest sondowanie, jak daleko można się posunąć w profanacjach. Na przykładzie "Czarnych Marszów" widzieliśmy, jak łatwo jest przesunąć granicę pomiędzy agresją słowną a czynem. Widzieliśmy ataki na księży, widzieliśmy profanacje kościołów – powiedział na antenie Radia Maryja ks. prof. Waldemar Cisło, dyrektor Sekcji Polskiej Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Ks. Cisło zwraca uwagę, że w Polsce uważanej za kraj katolicki również – podobnie jak to się dzieje na świecie – narasta zjawisko chrystianofobii, co jest związane z atakami na Kościół, duchownych i wiernych. Jako przykład duchowny wskazuje sytuacje dotyczące ściągania krzyży ze ścian w szkołach i przedszkolach, co w oczywisty sposób wynika z prób narzucenia przez mniejszość zwyczajów całemu społeczeńśtwu.

Czy jedno dziecko ma decydować o zachowaniu się kilkudziesięciu innych? Czy to jest dyktat mniejszości, czy to ma być równouprawnienie? Czy ma być tolerancja? – pyta duchowny.

W opinii ks. prof. Cisło takie zachowania, przez niektóre środowiska określane jako tolerancyjne, po prostu "dyktatem mniejszości".

– To mamy od rewolucji francuskiej. (…) Tolerancja jest rozumiana w ten sposób, że to większość ma się dostosować do dyktatu mniejszości. To dokładnie widzimy w Polsce – powiedział duchowny.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej