Cywilizacja śmierci

Leszczyna nie może doczekać się zwycięstwa Trzaskowskiego. „Podpisze ustawę liberalizującą dostęp do aborcji”

Rafał Trzaskowski, który przez większość kampanii próbował kreować się na polityka w zasadzie konserwatywnego, w czasie poniedziałkowej debaty rozwiał wszelkie wątpliwości co do swojego stosunku do aborcji. Jego zwycięstwa nie może doczekać się minister zdrowia Izabela Leszczyna, która liczy, że prezydentura Trzaskowskiego otworzy drogę do liberalizacji przepisów antyaborcyjnych.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Radio ZET)
Fot. screenshot - YouTube (Radio ZET)
Rafał Trzaskowski, który przez większość kampanii próbował kreować się na polityka w zasadzie konserwatywnego, w czasie poniedziałkowej debaty rozwiał wszelkie wątpliwości co do swojego stosunku do aborcji. Jego zwycięstwa nie może doczekać się minister zdrowia Izabela Leszczyna, która liczy, że prezydentura Trzaskowskiego otworzy drogę do liberalizacji przepisów antyaborcyjnych.

Szefowa resortu zdrowia wystąpiła na konferencji prasowej, w czasie której przekonywała, że „przepisy antyaborcyjne powinny być zmienione”.

- „Po koszmarnym wyroku Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej wiemy o tym wszyscy”

- mówiła autorka przerażających wytycznych, które otworzyły drogę m.in. do aborcji w Oleśnicy, gdzie zastrzykiem w serce uśmiercono dziecko w dziewiątym miesiącu ciąży.

Minister przekonywała, że zakaz aborcji eugenicznej jest „przyczyną wielu cierpień, dramatów i tragedii kobiet oraz przyczyną niepewności i obaw lekarzy”.

Leszczyna podkreśliła przy tym, że liberalizacja prawa aborcyjnego zależy od zmiany w Pałacu Prezydenckim.

- „Liczę, że wygra Rafał Trzaskowski i jako kandydat demokratyczny podpisze ustawę, która wyjdzie z Sejmu”

- powiedziała.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej