Kościół

List KEP. Ks. prof. Rakocy CM: Pojęcie błędne historycznie i teologicznie

„(…) w historii zbawienia nie jest znane pojęcie ‘naród wybrany’, bo jest błędne historycznie i teologicznie” – podkreśla ks. prof. Waldemar Rakocy, odnosząc się do listu polskich biskupów poświęconego judaizmowi.

3 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Przepełnieni Jezusem)
Fot. screenshot - YouTube (Przepełnieni Jezusem)
„(…) w historii zbawienia nie jest znane pojęcie ‘naród wybrany’, bo jest błędne historycznie i teologicznie” – podkreśla ks. prof. Waldemar Rakocy, odnosząc się do listu polskich biskupów poświęconego judaizmowi.

Na łamach portalu PCh24.pl ukazał się artykuł ks. prof. Waldemara Rakocego CM, będący częścią szerszej pracy poświęconej relacjom chrześcijańsko-żydowskim, która ma zostać opublikowana po Wielkanocy. Dzisiejsza publikacja jest odpowiedzią na kontrowersyjny list, który z okazji zbliżającej się 40. rocznicy wizyty św. Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej na wczorajszą niedzielę przygotowali polscy biskupi.

W liście tym padło twierdzenie, wedle którego „Izrael pozostaje nadal narodem wybranym”. Wychodząc od kwestii językowych i wykazując niewłaściwość używania samego terminu „naród” w kontekście wybrania Izraela, teolog zwraca uwagę, że „nie ma takiego okresu w historii zbawienia, w którym wybrany przez Boga lud był wyłącznie etnicznym Izraelem i mogłoby mu przysługiwać określenie ‘naród wybrany’ (gdyby pojęcie ‘naród’ wówczas istniało)”.

- „Od samego początku, tj. od dwunastu synów Jakuba, których możemy uznać za początek ludu izraelskiego, są wśród nich poganie.  Żony Judy i Symeona były Kananejkami, a żona Józefa – Egipcjanką.  Wybranie Izraela było zawsze związane z innymi grupami etnicznymi, dlatego nigdy nie miało charakteru narodowego.  Gdyby miało taki, inne grupy etniczne byłyby automatycznie wykluczone z udziału w przywileju wybrania, a my dzisiaj – aby mieć w nim udział – musielibyśmy najpierw zostać żydami (poddać się obrzezaniu i przyjąć wszystkie przepisy żydowskiego prawa)”

- wyjaśnia.

- „Określenie ‘naród wybrany’ nie ma podstaw ani historycznych, ani teologicznych”

- podkreśla.

Biblista przypomina, że Kościół jest „ludem Bożym”, zapowiedzianym w Starym Testamencie. Zauważa, że już przymierze na Synaju miało charakter uniwersalny, a nie skierowany wyłącznie do ludu Izraela.

- „Niestety z upływem czasu Izrael coraz bardziej zawłaszczał sobie przymierze synajskie, nakładając na inne nacje (ludy) wymogi, których nie stawiał im w przymierzu Bóg, a które ostatecznie wykluczyły je z niego (rozbudowane przepisy prawne, konieczność obrzezania, a nawet przekonanie, iż trzeba stać się Żydem).  I to ten błędny stan ukształtował obecne błędne rozumienie wybrania Izraela, które pokutuje w codziennym myśleniu.  Trzeba wrócić do stanu pierwotnego, co przypomina apostoł Paweł w Rz 9, 6b nn.”

- wskazuje.

Wobec tego, wyjaśnia autor, „przesłanka etniczna nie odgrywa znaczenia w zbawczych planach Boga”.

- „Podsumowując, w historii zbawienia nie jest znane pojęcie ‘naród wybrany’, bo jest błędne historycznie i teologicznie.  Pojęcie zaś ‘lud wybrany’ jako kategoria zbawcza odnosi się do każdego, kto realizuje zbawczy zamysł Boga.  Z tej racji w czasach Starego Testamentu ludem Bożym (wybranym) była w ramach etnicznego Izraela tzw. ‘wierna Reszta’ (idea obecna zwł. u proroków).  Kościół zaś wywodzi się nie tyle z etnicznego Izraela jako całości, ile z owej ‘wiernej Reszty’ pośród etnicznego Izraela (zob. Rz 11, 5), w której mogli być też przedstawiciele innych ludów niż Izraelici.  To, co Bóg przygotowywał w historii Izraela Starego Testamentu, znajduje realizację w Kościele Bożym: jest to lud Boży, a nie naród Boży.”

- puentuje biblista.

 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej