Ukraina

Lwowscy urzędnicy idą na udry i… wyrzucają z lokalu polską organizację

W środowisku polskiej mniejszości na Ukrainie narasta oburzenie po decyzji władz we Lwowie dotyczącej wieloletniej siedziby Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej. Organizacja poinformowała, że została pozbawiona dostępu do lokalu przy placu Rynek 17, który przez lata stanowił centrum życia społecznego i kulturalnego miejscowych Polaków.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube
Fot. Screenshot - YouTube
W środowisku polskiej mniejszości na Ukrainie narasta oburzenie po decyzji władz we Lwowie dotyczącej wieloletniej siedziby Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej. Organizacja poinformowała, że została pozbawiona dostępu do lokalu przy placu Rynek 17, który przez lata stanowił centrum życia społecznego i kulturalnego miejscowych Polaków.

„Z głębokim żalem, oburzeniem i poczuciem rażącej niesprawiedliwości informujemy, że Zarząd Główny Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej zostaje bezwzględnie usunięty ze swojej wieloletniej siedziby przy placu Rynek 17 we Lwowie” – napisali przedstawiciele organizacji w opublikowanym oświadczeniu.

Według relacji działaczy wszystko miało odbyć się bez wcześniejszych rozmów i prób znalezienia rozwiązania. „Drzwi naszej siedziby zostały opieczętowane, a w szczelinę wsadzono dwie koperty. Zero szacunku, zero ludzkiego podejścia. Zostaliśmy całkowicie odcięci od naszego dorobku bez zaproszenia na jakiekolwiek negocjacje” – podkreślają przedstawiciele Towarzystwa.

Polscy działacze zwracają uwagę, że przez lata terminowo regulowali wszystkie zobowiązania finansowe i utrzymywali lokal własnym wysiłkiem. „Jako najemca nigdy nie sprawialiśmy żadnych problemów – wszystkie rachunki, opłaty i zobowiązania finansowe zawsze regulowaliśmy rzetelnie i terminowo” – napisano w komunikacie.

Szczególne emocje budzi fakt, że lokal został wyremontowany dzięki środkom przekazywanym z Polski. „Państwo ukraińskie w żaden sposób nie wspierało naszej działalności. To dzięki funduszom z Macierzy przeprowadziliśmy tu generalne remonty, doprowadziliśmy lokal do świetności i regularnie opłacaliśmy wysokie rachunki. Polska zawsze o nas pamięta, a my sercem i czynem pamiętamy o Polsce” – przypominają przedstawiciele organizacji.

Towarzystwo wskazuje również, że w tym samym budynku funkcjonują podmioty komercyjne, które nie zostały objęte podobnymi decyzjami. „Dlaczego uderza się w organizacje społeczne, a biznes zostawia w spokoju? Czy jest to celowe, wymierzone uderzenie w mniejszości narodowe na Ukrainie?” – pytają działacze.

Plac Rynek 17 od lat był jednym z najważniejszych miejsc polskiego życia społecznego we Lwowie. To właśnie tam działała redakcja „Gazety Lwowskiej”, odbywały się spotkania środowisk polonijnych, próby chórów oraz wydarzenia kulturalne związane z polskim dziedzictwem na Kresach.

Warto dodać, że obecnie relacje polsko-ukraińskie pozostają obciążone sporami historycznymi dotyczącymi ludobójstwa wołyńskiego, ekshumacji polskich ofiar oraz kontrowersji wokół upamiętniania działaczy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i UPA. W ostatnich dniach szeroką dyskusję wywołała również decyzja prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”.

Przedstawiciele Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej podkreślają, że nie otrzymali dotąd propozycji lokalu zastępczego ani informacji o dalszych możliwościach prowadzenia działalności. „Nie mamy de facto dokąd się udać. Nasza organizacja zostaje wyrzucona na bruk” – napisali.

Na razie władze Lwowa nie przedstawiły też oficjalnego stanowiska odnoszącego się szczegółowo do zarzutów podnoszonych przez polską organizację. Sprawa budzi jednak duże zainteresowanie zarówno wśród Polaków mieszkających na Ukrainie, jak i środowisk kresowych w Polsce.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej