Szokujące

MSWiA zakupiło… niedziałające czujki? Szokujące doniesienia ze Straży Pożarnej

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji rozpoczęło akcję, w ramach której w domach Polaków zamontowanych ma zostać bezpłatnie 140 tys. czujek dymu i czadu. Okazuje się jednak, że przedsięwzięcie może być nie tylko kolejną kompromitacją rządzących, ale też realnym zagrożeniem. Były szef PSP gen. Andrzej Bartkowiak alarmuje, że większość z montowanych czujek zwyczajnie… nie działa.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (polsatnews.pl, Janusz Jaskółka)
Fot. screenshot - YouTube (polsatnews.pl, Janusz Jaskółka)
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji rozpoczęło akcję, w ramach której w domach Polaków zamontowanych ma zostać bezpłatnie 140 tys. czujek dymu i czadu. Okazuje się jednak, że przedsięwzięcie może być nie tylko kolejną kompromitacją rządzących, ale też realnym zagrożeniem. Były szef PSP gen. Andrzej Bartkowiak alarmuje, że większość z montowanych czujek zwyczajnie… nie działa.

O zakupie 140 tys. czujek za 5 mln zł w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował na początku miesiąca. Obecnie urządzenia w całym kraju montują strażacy. Ci wskazują jednak, że urządzenia są wadliwe.

- „Nie aktywują się. Strażacy próbują je aktywować po zamontowaniu i nie działają. Nawet próbują coś podpalić i zadymić, ale one po prostu się nie aktywują. Strażacy informują mnie, że na pięć czujek dymu działa jedna. Pisze się o tym już na różnych forach”

- powiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl gen. Andrzej Bartkowiak.

Były szef Państwowej Straży Pożarnej podkreśla, że „strażacy się boją, bo przecież jeżdżą i montują te czujki. A jeśli coś się stanie, ktoś zginie, to przecież oni to zamontowali i nie działa”.

- „Kiedy o tym usłyszałem, to aż mnie zatkało. Sprawdzałem te informacje dłuższą chwilę, bo nie chciałem robić zamieszania”

- przyznał.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej