Odlot

Miedwiediew znowu straszy „nuklearną apokalipsą”. „Zachód musi to zaakceptować”

Były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew nie ustaje w próbach zastraszenia Zachodu. Na łamach jednej z rosyjskich gazet naczelny troll Putina przekonuje, że „nuklearna apokalipsa jest nie tylko możliwa, ale całkiem prawdopodobna”.

1 min czytania
Fot. kremlin.ru via Wikipedia, CC BY 4.0
Fot. kremlin.ru via Wikipedia, CC BY 4.0
Były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew nie ustaje w próbach zastraszenia Zachodu. Na łamach jednej z rosyjskich gazet naczelny troll Putina przekonuje, że „nuklearna apokalipsa jest nie tylko możliwa, ale całkiem prawdopodobna”.

W swoim artykule na łamach dziennika „Rossijskaja Gazieta” Miedwiediew twierdzi, że są dwa powody, przez które może wybuchnąć wojna nuklearna. Pierwszy to fakt, że przeciwnicy Rosji „postanowili realnie pokonać największą potęgę nuklearną”. Drugim powodem natomiast, przez który w ocenie Miedwiediewa wojna nuklearna nie jest niemożliwa, jest to, że w przeszłości broń jądrowa została już użyta.

Wiceszef rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa zaprezentował też warunek porozumienia Kremla z Zachodem.

- „Reżim nazistowski w Kijowie musi zostać unicestwiony. (…) Zachód będzie musiał to zaakceptować, jeśli nie chce apokaliptycznego końca naszej niedoskonałej cywilizacji”

- stwierdził.

Zaznaczył przy tym, że „z Finlandią i im podobnymi, jak z Polską, krajami bałtyckimi i oczywiście Wielką Brytanią, lepiej byłoby tymczasowo całkowicie zawiesić stosunki dyplomatyczne lub przynajmniej chwilowo obniżyć ich poziom”.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej