Uwaga

Morawiecki ostrzega przed nową „osią zła”

Podczas tegorocznego szczytu konserwatystów w Teksasie głos zabrał były polski premier Mateusz Morawiecki, który zwrócił uwagę na rosnące zagrożenia dla światowego bezpieczeństwa. Polityk skupił się na przestrodze przed coraz ściślejszą współpracą reżimów autorytarnych oraz na konieczności zdecydowanego wsparcia dla Ukrainy i inicjatyw dyplomatycznych prezydenta Donalda Trumpa.

2 min czytania
x.com/MorawieckiM
x.com/MorawieckiM
Podczas tegorocznego szczytu konserwatystów w Teksasie głos zabrał były polski premier Mateusz Morawiecki, który zwrócił uwagę na rosnące zagrożenia dla światowego bezpieczeństwa. Polityk skupił się na przestrodze przed coraz ściślejszą współpracą reżimów autorytarnych oraz na konieczności zdecydowanego wsparcia dla Ukrainy i inicjatyw dyplomatycznych prezydenta Donalda Trumpa.

Morawiecki rozpoczął swoje przemówienie na CPAC od przypomnienia, że Polacy cenią wolność, suwerenność i odpowiedzialność. Określił Polskę jako kraj niezłomny, który dzięki przywiązaniu do wartości ma przed sobą dobrą przyszłość. Zwrócił się do amerykańskiej publiczności z apelem o zrozumienie perspektywy Europy Środkowej, gdzie napięcia geopolityczne są odczuwalne niemal codziennie.

W swojej analizie były premier odrzucił popularną w niektórych kręgach koncepcję strategicznego odciągnięcia Rosji od Chin. Uznał ten pomysł za całkowicie nierealny. Określił Rosję mianem podporządkowanego partnera Chin i nazwał takie podejście „odwróconym Nixonem” — manewrem, który jego zdaniem nie przystaje do współczesnych realiów.

Morawiecki wskazał na sieć współpracy łączącą Rosję, Chiny, Iran i Koreę Północną, tworzącą – jak sam to ujął – nową oś zła. Przypomniał, że rosyjskie siły regularnie wykorzystują irańskie drony w atakach na Ukrainę, co jego zdaniem dobitnie pokazuje zacieśnianie więzi między tymi krajami.

Zamiast budować iluzję politycznego zwrotu na Wschodzie, Morawiecki apelował o praktyczne działania: dalszą pomoc Ukrainie i poparcie dla wysiłków Trumpa na rzecz zakończenia wojny na korzystnych warunkach. Uważa, że militarny nacisk na Rosję może w dłuższej perspektywie osłabić również pozycję Chin. Wyraził też nadzieję, że Stany Zjednoczone skutecznie powstrzymają rozwój irańskich ambicji. Ostrzegł jednak, że porażka w tym obszarze ośmieli Rosję do nowych aktów agresji, również wobec państw bałtyckich i Polski. 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej