USA

„Nie będziecie mieli kraju”. Trump ostro grozi Iranowi

Napięcie wokół cieśniny Ormuz gwałtownie wzrosło po ostrych słowach Donalda Trumpa, który zagroził Iranowi zniszczeniem kraju, jeśli Teheran ponownie zablokuje kluczowy szlak dla światowego handlu ropą. Amerykański prezydent zasugerował jednocześnie, że w razie braku porozumienia Stany Zjednoczone mogą przejąć kontrolę nad akwenem i wprowadzić opłaty tranzytowe jako formę rekompensaty za zapewnianie bezpieczeństwa.

2 min czytania
Fot. The White House via Wikipedia, domena publiczna
Fot. The White House via Wikipedia, domena publiczna
Napięcie wokół cieśniny Ormuz gwałtownie wzrosło po ostrych słowach Donalda Trumpa, który zagroził Iranowi zniszczeniem kraju, jeśli Teheran ponownie zablokuje kluczowy szlak dla światowego handlu ropą. Amerykański prezydent zasugerował jednocześnie, że w razie braku porozumienia Stany Zjednoczone mogą przejąć kontrolę nad akwenem i wprowadzić opłaty tranzytowe jako formę rekompensaty za zapewnianie bezpieczeństwa.

Kulisy tej twardej deklaracji ujawnił – jak podają amerykańskie media – korespondent Fox News Trey Yingst, który relacjonował bezpośrednią rozmowę z Trumpem. Prezydent nie przebierał w słowach, ostrzegając irańskie władze przed konsekwencjami ewentualnej blokady. Równolegle w mediach społecznościowych zapowiedział, że brak umowy może oznaczać nowy system opłat wprowadzony przez USA w roli „strażnika” regionu.

Teheran początkowo bagatelizował groźby. Rzecznik komisji bezpieczeństwa narodowego Ebrahim Rezaei nazwał je „pustym blefem”, a jego wypowiedzi na platformie X miały wyraźnie prowokacyjny charakter. W podobnym tonie wypowiedział się przewodniczący parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf, zapewniając o gotowości irańskich sił do odpowiedzi.

Jak informują CNN i „The Telegraph”, eskalacja retoryki natychmiast odbiła się na rozmowach prowadzonych w szwajcarskim Buergenstock. Irańska delegacja demonstracyjnie opuściła negocjacje, odmawiając nawet wspólnych zdjęć i żądając przeprosin od Trumpa oraz wycofania wojsk izraelskich z południowego Libanu.

Choć Iran ogłosił zamknięcie cieśniny w reakcji na napięcia w regionie, amerykańskie dowództwo zapewnia, że szlak pozostaje drożny – według CENTCOM tylko w sobotę przepłynęło nim co najmniej 55 statków. W tle trwają wysiłki dyplomatyczne z udziałem Pakistanu i Kataru, jednak stanowisko Waszyngtonu pozostaje niezmienne: bezpieczeństwo żeglugi ma być zagwarantowane bez możliwości nakładania opłat przez Iran.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej