Kościół

Polski o. Martin? Kolejna burza wokół ks. prof. Świeżyńskiego

Czy znany na całym świecie z promowania ideologii LGBT amerykański jezuita o. James Martin ma swojego odpowiednika wśród polskiego duchowieństwa? Niestety, wygląda na to, że do takiej roli aspiruje ks. prof. Adam Świeżyński, na co dzień pracujący na UKSW w Warszawie. Duchowny kolejny raz wziął udział w ekumenicznym nabożeństwie LGBT i domaga się zmiany nauczania Kościoła na temat homoseksualizmu.

2 min czytania
Fot. screenshot YouTube (Parafia Ewangelicko-Reformowana w Warszawie)
Fot. screenshot YouTube (Parafia Ewangelicko-Reformowana w Warszawie)
Czy znany na całym świecie z promowania ideologii LGBT amerykański jezuita o. James Martin ma swojego odpowiednika wśród polskiego duchowieństwa? Niestety, wygląda na to, że do takiej roli aspiruje ks. prof. Adam Świeżyński, na co dzień pracujący na UKSW w Warszawie. Duchowny kolejny raz wziął udział w ekumenicznym nabożeństwie LGBT i domaga się zmiany nauczania Kościoła na temat homoseksualizmu.

W 2024 roku wybuchł ogromny skandal po tym, jak ks. prof. Adam Świeżyński wziął udział w „błogosławieństwie” 10 par LGBT w parafii ewangelicko-reformowanej w Warszawie. Najwyraźniej jednak przełożeni duchownego nie widzieli w tym nic niewłaściwego, bo 15 maja ks. Świeżyński ponownie wziął udział w nabożeństwie z okazji Międzynarodowego Dnia Przeciw Homofobii, Bifobii i Transfobii, czym pochwalił się na łamach „Więzi”. W swoim artykule przekonuje o „głębokiej potrzebie ponownego przemyślenia i modyfikacji już nie tylko praktyki duszpasterskiej, ale teologicznego rozumienia świata relacji osób LGBTQ+”.

- „Wynika ona w pierwszej kolejności nie z potrzeby czysto intelektualnej, lecz nade wszystko z wrażliwości, zrozumienia i docenienia miłości osób, które, jak w czasie tegorocznego nabożeństwa, stają przed Bogiem na wspólnej modlitwie, aby otrzymać dar Jego obecności i przyjęcia przez Niego nie tylko ich seksualnej orientacji, ale także (a może nawet przede wszystkim) ich wzajemnych relacji i wynikających z nich konsekwencji. Potrzeba ta wynika również z faktu, że dotychczasowa perspektywa okazała się źródłem wielu krzywd, cierpienia i odrzucenia oraz zniweczyła (i nadal niweczy) wiele dobra, które mogłoby być efektem pełnej akceptacji osób LGBTQ+ i ich związków w przestrzeni wspólnot kościelnych”

- pisze filozof.

- „Nie wystarczy więc już tylko (a w polskich warunkach wciąż ) duszpasterska gościnność wobec osób LGBTQ+. Nie wystarczy jedynie usuwanie lęku, nienawiści, pogardy i wstrętu im okazywanego. Nie wystarczy sama zmiana języka opisywania ich sytuacji i prowadzenia rozmowy. Aby marzenie „przyprowadzenia wszystkich” przerodziło się w konkretny plan, który osiągnie etap realizacji, należy zacząć inaczej myśleć oraz inaczej wartościować doświadczenia osób LGBTQ+, nie tylko w sferze społeczno-kulturowej, ale także religijnej”

- dodaje.

Kościół naucza, że „Tradycja, opierając się na Piśmie świętym, przedstawiającym homoseksualizm jako poważne zepsucie, zawsze głosiła, że akty homoseksualizmu z samej swojej wewnętrznej natury są nieuporządkowane. Są one sprzeczne z prawem naturalnym; wykluczają z aktu płciowego dar życia. Nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i płciowej. W żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane”. Ks. Świeżyński chce to nauczanie zmienić.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej