Szokujące

Poseł Ziobro zostanie zatrzymany przed uchyleniem immunitetu? Szokujące doniesienia mediów

Wedle doniesień dziennikarzy, prokuratura ma chcieć zatrzymać posła Zbigniewa Ziobrę tuż po powrocie do Polski i aresztować go do piątkowego głosowania Sejmu ws. uchylenia mu immunitetu. Taki krok miałby zostać wytłumaczony „wyższą koniecznością” i obawą ucieczki parlamentarzysty.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (polsatnews.pl, Kancelaria Premiera)
Fot. screenshot - YouTube (polsatnews.pl, Kancelaria Premiera)
Wedle doniesień dziennikarzy, prokuratura ma chcieć zatrzymać posła Zbigniewa Ziobrę tuż po powrocie do Polski i aresztować go do piątkowego głosowania Sejmu ws. uchylenia mu immunitetu. Taki krok miałby zostać wytłumaczony „wyższą koniecznością” i obawą ucieczki parlamentarzysty.

Szokujące scenariusz przedstawił portal Niezależna.pl twierdząc, że w prokuraturze zapadła już decyzja w tej sprawie.

- „Waldemar Żurek i podległa mu prokuratura nie zamierzają jednak czekać na wynik głosowania. Jak ustalił portal Niezalezna.pl, Ziobro, który obecnie przebywa poza granicami Polski, zostanie zatrzymany natychmiast po powrocie. Najprawdopodobniej na lotnisku”

- twierdzą autorzy.

- „Stanie się to ze złamaniem prawa, bo posła nie można zatrzymać bez zgody Sejmu, ale ekipa Żurka i Tuska ma już gotowe uzasadnienie. Posłużą się narracją o stanie wyższej konieczności oraz ryzykiem ucieczki Ziobry z kraju”

- dodają.

Portal przypomina w tym kontekście wydarzenia z lipca ub. roku, kiedy to funkcjonariusze ABW zatrzymali chronionego immunitetem Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy posła PiS Marcina Romanowskiego. Wybuchł wówczas międzynarodowy skandal i interweniował przewodniczący ZP Rady Europy Theodoros Rousopoulos.

Ustalenia Niezależna.pl na antenie TV Republika skomentował sam Zbigniew Ziobro.

- „Gdybyśmy żyli w normalnym państwie, to wydawałoby się, że takie informacje, to fantastyka i świat rodem z publicystyki, która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Niestety, żyjemy w państwie, w którym rządzi szajka, która niejednokrotnie udowodniła, że ma za nic prawo, stosuje je tak, jak je rozumie

- stwierdził były minister sprawiedliwości.

- „Do mnie też dotarła informacja z wiarygodnego źródła, że taka sytuacja miałaby mieć miejsce, że chodzi o to, aby pod pretekstem rzekomo jakiegoś czynu, który ma być związany z zatrzymaniem na gorącym uczynku, pod pretekstem pomówienia, czy też zaraz po takim zdarzeniu miałbym być zatrzymany. To pozwalałoby na ominięcie procedur immunitetu”

- dodał.

Polityk przyznał, że rozmawiał na ten temat ze znajomymi prokuratorami.

- „Mówią, że żyjemy w takim państwie, w którym to jest możliwe, że władza jest w stanie faktycznie taką operację przeprowadzić, kierowana przekonaniem, że doprowadzenie mnie przed komisję w tak spektakularny sposób, będzie dodatkowym elementem do igrzysk organizowanych przez Tuska, które mają pokazać, że w PiS są sami przestępcy

- powiedział.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej