USA

Presja Waszyngtonu działa? Indie ograniczają import rosyjskiej ropy

W cieniu geopolitycznej rywalizacji i wojny na Ukrainie rozgrywa się kolejny etap globalnej wojny gospodarczej. Tym razem w centrum wydarzeń znalazły się Indie, które – według najnowszych informacji agencji Bloomberg – tymczasowo wstrzymują zakupy rosyjskiej ropy. Powodem mają być rosnące naciski ze strony administracji prezydenta Donalda Trumpa, która grozi Delhi wprowadzeniem surowych ceł.

3 min czytania
Fot. Flickr CC 2.0
Fot. Flickr CC 2.0
W cieniu geopolitycznej rywalizacji i wojny na Ukrainie rozgrywa się kolejny etap globalnej wojny gospodarczej. Tym razem w centrum wydarzeń znalazły się Indie, które – według najnowszych informacji agencji Bloomberg – tymczasowo wstrzymują zakupy rosyjskiej ropy. Powodem mają być rosnące naciski ze strony administracji prezydenta Donalda Trumpa, która grozi Delhi wprowadzeniem surowych ceł.

Bloomberg donosi, że państwowe indyjskie rafinerie, takie jak Indian Oil Corporation, Bharat Petroleum i Hindustan Petroleum, wstrzymują zakupy tzw. ropy „spot” – czyli z bieżącej sprzedaży – pochodzącej z Rosji. Decyzja dotyczy październikowego cyklu dostaw i ma obowiązywać do czasu otrzymania jasnych wytycznych od rządu Narendry Modiego.

Choć formalnie władze w New Delhi nie wydały rafineriom żadnego zakazu, źródła Bloomberga przekonują, że presja Waszyngtonu jest odczuwalna. Administracja Trumpa oskarża Indie o wspieranie rosyjskiej machiny wojennej przez import surowców i w odpowiedzi ogłosiła podwojenie ceł na cały indyjski eksport do USA.

Ten nieoczekiwany ruch Trumpa jest elementem szerszej strategii mającej na celu izolację Moskwy i zmuszenie jej do zakończenia agresji na Ukrainie. O ile dotychczasowe sankcje USA i UE nie dotykały w istotny sposób handlu Indii z Rosją, to cła celne mogą okazać się skutecznym instrumentem nacisku – szczególnie w obliczu trudnej sytuacji gospodarczej Delhi i napięć przed zbliżającymi się wyborami.

Co ciekawe, działania Trumpa nie objęły na razie Chin, które pozostają kluczowym partnerem handlowym Rosji i nadal zwiększają import surowców z tego kraju.

Rynek zareagował natychmiast. Choć cena ropy Brent pozostała stabilna (ok. 67 dolarów za baryłkę), inwestorzy nie wykluczają poważnych zakłóceń w dostawach. Redukcja indyjskich zakupów może doprowadzić do wzrostu popytu na inne gatunki ropy oraz do poszukiwań alternatywnych rynków zbytu przez Rosję.

Warto przypomnieć, że jeszcze niedawno Indie importowały ponad 2 miliony baryłek rosyjskiej ropy dziennie, choć przed rosyjską inwazją na Ukrainę te liczby były znikome. W ten sposób New Delhi stało się jednym z głównych beneficjentów przecenionego rosyjskiego surowca, którego inne kraje unikały z powodów politycznych.

Mimo działań rafinerii, indyjski rząd wyraźnie sprzeciwia się decyzji Trumpa. Władze w Delhi od początku konfliktu starały się balansować między Zachodem a Rosją, kierując się własnymi interesami gospodarczymi. Cła, którymi grozi Trump, zostały skrytykowane jako nieproporcjonalne i szkodliwe zarówno dla handlu, jak i dla relacji politycznych między obu krajami.

Jednak dla Indii, które eksportują do USA towary o wartości kilkudziesięciu miliardów dolarów rocznie, konflikt z Waszyngtonem może mieć poważne konsekwencje gospodarcze.

Wstrzymanie zakupów rosyjskiej ropy przez indyjskie rafinerie może być interpretowane jako sukces administracji Trumpa. Choć decyzja ta nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona przez rząd w Delhi, wyraźnie wskazuje na to, że amerykańska presja zaczyna przynosić efekty. Jeśli Indie faktycznie ograniczą import z Rosji, może to być poważny cios dla Moskwy – zarówno ekonomiczny, jak i propagandowy.

Jednocześnie sytuacja pokazuje, jak bardzo międzynarodowy handel surowcami stał się polem walki o wpływy, a decyzje zakupowe rafinerii mogą dziś decydować o losach globalnych konfliktów.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej