Kasta basta!

Prezydencka minister o rokoszu „starych” sędziów SN: to próby anarchizacji państwa i naruszenia prerogatyw Prezydenta RP

– Jeżeli odmawiamy orzekania z sędziami, to nie uznajemy, że oni są sędziami. A o tym, kto jest sędzią, decyduje prezydent na podstawie wniosku KRS. I, wydaje się, że do tej pory to była kwestia zupełnie niepodlegająca żadnej dyskusji. Prezydent powoływał sędziów. Mamy co do tego szereg (...) orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, Naczelnego Sądu Administracyjnego – stwierdziła minister w KPRP Małgorzata Paprocka.

3 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (TVP Info)
Fot. screenshot - YouTube (TVP Info)
– Jeżeli odmawiamy orzekania z sędziami, to nie uznajemy, że oni są sędziami. A o tym, kto jest sędzią, decyduje prezydent na podstawie wniosku KRS. I, wydaje się, że do tej pory to była kwestia zupełnie niepodlegająca żadnej dyskusji. Prezydent powoływał sędziów. Mamy co do tego szereg (...) orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, Naczelnego Sądu Administracyjnego – stwierdziła minister w KPRP Małgorzata Paprocka.

Chodzi o oświadczeniem, jakie zostało wydane przez 30 tzw. „starych” sędziów Sądu Najwyższego, w którym odmawiają oni orzekania z niektórymi sędziami powołanymi przez prezydenta Andrzeja Dudę na wiosek KRS.

- O tym, kto jest sędzią, decyduje prezydent i prerogatywa prezydencka jest niepodważalna – podkreśliła Paprocka.

- 30 sędziów Sądu Najwyższego podpisało 10 października oświadczenie, w którym stwierdzili, że nie będą orzekać wspólnie z sędziami powołanymi do tego sądu w procedurze z udziałem Krajowej Rady Sądownictwa wybranej według nowych zasad wprowadzonych od 2018 r. - czytamy na portalu TVP Info.

Odnosząc się do wniosku, jaki ma zostać w najbliższym czasie skierowany przez pierwszą prezes Sądu Najwyższego Małgorzatę Manowską do Prezydent Dudy ws. rokoszu „starych” sędziów, „aby prezydent zbadał, czy oni nie zrzekli się stanowisk w ogóle”, Małgorzata Paprocka powiedziała:
– Z tego co wiem, to taki wniosek do prezydenta nie został skierowany. To jest na razie kwestia badana merytorycznie w Sądzie Najwyższym. Na tym etapie mogę powiedzieć tylko tyle, że oczywiście, jeżeli I prezes SN po analizie zdecyduje się skierować taki wniosek, to oczywiście będzie to przedmiot badania i analizy w Kancelarii Prezydenta.

Jak dodała, „sytuacja w sądownictwie skłania bardzo mocno do refleksji”, a to co stało się w SN jest „bardzo niepokojące”, ponieważ „w Sądzie Najwyższym pojawiają się stanowiska, które nie mają (...) podstawy prawnej”.

- Sędziowie zajmować się sprawami obywateli i pełnić swoje obowiązki, czyli wymierzać sprawiedliwość, to zajmują się tu tak naprawdę swoim konfliktem – podkreśliła Paprocka.

Jak podkreśliła Paprocka, takie postawienie sprawy przez „starych” sędziów stanowi „podważanie prerogatyw prezydenta”.

- Jest orzeczenie NSA z listopada ubiegłego roku, gdzie NSA, odwołując się orzecznictwa TSUE, Trybunału Konstytucyjnego, swojego wcześniejszego orzecznictwa wskazał jasno, że (...) nawet jeśli po drodze były jakieś wątpliwości – mówię, z zastrzeżeniem, gdyby były jakieś wątpliwości – to prerogatywa prezydencka sanuje te nieprawidłowości – wyjaśniła Paprocka, dodają że prerogatywa prezydenta ta jest niepodważalna, „dlatego że konstytucja mówi, że sędziowie są nieusuwalni”.

Nie chodzi tu tylko o pewien przywilej sędziego, że on jest nieusuwalny, ale chodzi o przede wszystkim o trwałość orzecznictwa i trwałość sprawowania wymiaru sprawiedliwości” – podkreśliła.

Na końcu tych wszystkich gwarancji zawsze jest prawo obywatela i przez ten pryzmat trzeba na te sprawę patrzeć” – zaznaczyła.

To naprawdę jest element pewnej anarchizacji państwa i szczególnie niepokojące jest to, że to płynie z Sądu Najwyższego i co więcej, jest jeszcze z elementem odezwy do sądów niższych instancji, do sądów powszechnych, by postępowały w ten sam sposób, podkreślam jeszcze raz, bez wskazania podstawy prawnej – stwierdziła minister w Kancelarii Prezydenta RP.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej