Odlot

Propagandysta Putina grozi Polakom. „Wyobrażam sobie Achmat wkraczający do Warszawy”

Czołowy propagandysta Kremla Władimir Sołowjow próbuje wlać nadzieję w serca zawiedzionych postępami wojsk na Ukrainie zwolenników Putina, mówiąc o rzekomych zdolnościach Rosji do ataku na kolejne państwa. Przekonując, że dostawy broni na Ukrainę wyczerpały zachodnie państwa stwierdził, że teraz… rosyjskie wojska specjalne mogłyby wkroczyć do Warszawy.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (АТН: новости Беларуси и мира)
Fot. screenshot - YouTube (АТН: новости Беларуси и мира)
Czołowy propagandysta Kremla Władimir Sołowjow próbuje wlać nadzieję w serca zawiedzionych postępami wojsk na Ukrainie zwolenników Putina, mówiąc o rzekomych zdolnościach Rosji do ataku na kolejne państwa. Przekonując, że dostawy broni na Ukrainę wyczerpały zachodnie państwa stwierdził, że teraz… rosyjskie wojska specjalne mogłyby wkroczyć do Warszawy.

- „Kraje Zachodu dostarczają dużo systemów obrony powietrznej, ciężkiego sprzętu i pocisków na Ukrainę, a to oznacza, że są teraz nagie. To z kolei oznacza, że możliwe jest uderzenie w ich tyły”

- przekonywał Sołowjow w czasie jednego z propagandowych programów.

- „Mogę sobie z łatwością wyobrazić, że siły specjalne Achmat wkraczają do Warszawy, żeby po prostu sprawdzić, jak się ma sytuacja”

- dodał.

Sołowjow od początku rosyjskiej inwazji słynie z coraz bardziej absurdalnych wypowiedzi. Jakiś czas przekonywał na przykład, że na Ukrainie zginęło 1 200 polskich żołnierzy.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej