Szokujące

„Przeszkadzały dwóm osobom”. Po stu latach przestały bić dzwony w kościele

Od ponad stu lat w kościele Bożego Ciała w Bytomiu-Miechowicach biją dzwony, przypominające wiernym o nabożeństwach i ważnych wydarzeniach. Teraz muszą jednak przestać bić, ponieważ dwie osoby wniosły skargę na hałas.

2 min czytania
Fot. Stanisław Kołodziejczyk - http://bytom_fotografie.republika.pl/ via: Wikipedia (CC BY-SA 3.0)
Fot. Stanisław Kołodziejczyk - http://bytom_fotografie.republika.pl/ via: Wikipedia (CC BY-SA 3.0)
Od ponad stu lat w kościele Bożego Ciała w Bytomiu-Miechowicach biją dzwony, przypominające wiernym o nabożeństwach i ważnych wydarzeniach. Teraz muszą jednak przestać bić, ponieważ dwie osoby wniosły skargę na hałas.

O zakazie używania dzwonów proboszcz parafii, ks. Henryk Oleś poinformował w czasie niedzielnej Mszy świętej.

- „Będziemy próbowali jakoś temu zaradzić. Nie wiem czy się to uda, bo już wiem z rozmowy z fachowcami, że jest to dosyć trudny problem żeby zmniejszyć siłę uderzenia bicia dzwonów. Nie jest to takie proste”

- wyjaśnił.

- „Jeszcze myślimy o jakimś innym sposobie nawoływania się na nabożeństwa, bo te dzwony służyły nam, by się nawoływać. Leopold Staff pisał: na Anioł Pański biją dzwony. Biły, biły”

- dodał.

Duchowny zwrócił przy tym uwagę, że to coraz częstszy problem polskich katolików. Opowiedział o sytuacji w sąsiedniej parafii, gdzie proboszcz został ukarany za niepodporządkowanie się zakazowi używania dzwonów.

Ks. Oleś przekazał również, że skargę złożyły dwie osoby.

- „Te dzwony może nawet były wyrzutem sumienia. Dawniej ludzie też spali i jakoś sto lat dzwonimy dzwonami i wszystko było okej, a teraz nie można”

- powiedział.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej