Sport

Robert Kubica triumfuje w Le Mans: historyczny sukces Polaka za kierownicą Ferrari

Robert Kubica zapisał się na kartach historii motorsportu jako pierwszy polski kierowca, który triumfował w 24 Godzinach Le Mans, reprezentując barwy zespołu AF Corse za kierownicą Ferrari 499P. To nie tylko spektakularne osiągnięcie sportowe, ale także świadectwo niezwykłej determinacji po dramatycznym wypadku Kubicy w 2011 roku.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (FIA World Endurance Championship)
Fot. Screenshot - YouTube (FIA World Endurance Championship)
Robert Kubica zapisał się na kartach historii motorsportu jako pierwszy polski kierowca, który triumfował w 24 Godzinach Le Mans, reprezentując barwy zespołu AF Corse za kierownicą Ferrari 499P. To nie tylko spektakularne osiągnięcie sportowe, ale także świadectwo niezwykłej determinacji po dramatycznym wypadku Kubicy w 2011 roku.

Po raz pierwszy od 14 lat od zdobycia kanadyjskiego GP w 2009 r. Robert dołączył do elitarnego klubu zwycięzców Le Mans i wyścigu F1 – jedynym innym kierowcą, który tego dokonał we współczesnych czasach, jest Fernando Alonso.

Wyścig rozpoczął się od 13. miejsca na starcie. Pierwsza część należała do Phila Hansona. Gdy w kokpicie pojawił się Kubica, znacząco podniósł tempo, wykorzystując swoje doświadczenie z F1.

W kluczowym momencie, na kilkadziesiąt okrążeń przed metą, objął prowadzenie. Potrafił utrzymać przewagę nawet po ostatnim pit-stopie, zdobywając zwycięstwo z ponad 14-sekundową przewagą nad drugą ekipą.

Kubica dołączył do ekipy, w której znaleźli się debiutujący w Le Mans Yifei Ye – pierwszy Chińczyk, który zwyciężył tę legendarną imprezę, oraz Phil Hanson z Wielkiej Brytanii. Razem zdobyli AF Corse, a Ferrari osiągnęło trzecie kolejne zwycięstwo w Le Mans z różnymi składami.

To zwycięstwo ma wyjątkowy wymiar. Kubica wrócił – po wypadku, rehabilitacji i powrocie do F1 w 2019 r. jego miejsce na najwyższym stopniu podium w Le Mans nabiera także znaczenia symbolicznego. Jak ujął to sam kierowca: „To, co zawsze chcieliśmy osiągnąć – udało się. Trzy różne składy, trzy różne zwycięstwa. Jesteśmy zasłużeni”.

Dla polskiego motorsportu, to moment przełomowy. Pierwszy Polak, który wygrał klasyczny Le Mans, to wydarzenie porównywalne z sukcesem Kubicy w F1. Rajdowiec stanie się Inspiracją dla wielu młodych zawodników z jego historią powrotu i triumfu po dramatycznym wypadku – to przykład determinacji i siły psychicznej.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej