Pilne

Rosjanie znów atakują. Alarm przeciwlotniczy w całej Ukrainie

Po totalnym upokorzeniu rosyjskiej armii na froncie, Kreml postanowił prowadzić przeciwko Ukrainie działania terrorystyczne. Rosja kontynuuje ataki rakietowe na cele infrastruktury energetycznej, chcąc pozbawić Ukraińców przed zimą prądu, ciepła i wody, aby poprzez katastrofę humanitarną pozbawić ich woli walki. Dziś ponownie na terenie całego kraju (z wyjątkiem kontrolowanego przez Rosję Krymu) rozbrzmiały alarmy przeciwrakietowe.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Guardian News)
Fot. screenshot - YouTube (Guardian News)
Po totalnym upokorzeniu rosyjskiej armii na froncie, Kreml postanowił prowadzić przeciwko Ukrainie działania terrorystyczne. Rosja kontynuuje ataki rakietowe na cele infrastruktury energetycznej, chcąc pozbawić Ukraińców przed zimą prądu, ciepła i wody, aby poprzez katastrofę humanitarną pozbawić ich woli walki. Dziś ponownie na terenie całego kraju (z wyjątkiem kontrolowanego przez Rosję Krymu) rozbrzmiały alarmy przeciwrakietowe.

Ukraińskie władze potwierdziły, że w czasie trwającego od rana ataku kilka rakiet uderzyło w dwa obiekty w Dnieprze. Rosyjskie pociski dosięgły również obiektu infrastruktury w obwodzie odeskim. W mediach pojawiają się informacje na temat eksplozji w obwodach połtawskim i czerkaskim.

Niepotwierdzone doniesienia wskazują, że Rosja ataku z regionu Morza Kaspijskiego i swojego terytorium. Z lotniska na Białorusi miał natomiast wystartować zdolny do przenoszenia rakiet hiperdźwiękowych myśliwiec MiG-31.

We wtorek rosyjscy barbarzyńcy przeprowadzili najbardziej zmasowany atak rakietowy od początku inwazji. Wystrzelono ponad 100 pocisków, w ogromnej części na cele w zachodniej Ukrainie. Wiele rakiet udało się strącić ukraińskiej obronie, ale część trafiło w obiekty infrastruktury energetycznej. Tego dnia doszło również do tragedii w polskiej miejscowości Przewodów. Dwóch mężczyzn zginęło w wyniku eksplozji, do której doszło po upadku pocisku radzieckiej produkcji. Polskie i amerykańskie władze wskazują, że najpewniej był to pocisk wystrzelony przez ukraińską obronę. Miał strącić rakietę nieprzyjaciele, co się niestety nie udało i ostatecznie spadł na terytorium Polski. Prawdopodobnie nie doszło do eksplozji ładunku, a wybuchły jedynie resztki znajdującego się w nim paliwa.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej