Sport

Szczęsny bohaterem El Clasico. Polak zatrzymał Mbappé

Wojciech Szczęsny znów pokazał klasę na światowym poziomie. Polski bramkarz, występujący obecnie w barwach FC Barcelony, obronił rzut karny wykonywany przez Kyliana Mbappé w hitowym spotkaniu El Clasico przeciwko Realowi Madryt. Choć jego drużyna ostatecznie przegrała 1:2, to właśnie Szczęsny był uznawany za jednego z najlepszych zawodników na boisku.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube
Fot. Screenshot - YouTube
Wojciech Szczęsny znów pokazał klasę na światowym poziomie. Polski bramkarz, występujący obecnie w barwach FC Barcelony, obronił rzut karny wykonywany przez Kyliana Mbappé w hitowym spotkaniu El Clasico przeciwko Realowi Madryt. Choć jego drużyna ostatecznie przegrała 1:2, to właśnie Szczęsny był uznawany za jednego z najlepszych zawodników na boisku.

Spotkanie rozegrane w Madrycie w ramach 10. kolejki La Liga od pierwszych minut obfitowało w emocje, ostrą grę i kontrowersyjne decyzje sędziowskie. Już w początkowej fazie meczu arbiter podyktował rzut karny dla Realu, jednak po analizie VAR decyzję cofnięto.

Druga połowa przyniosła moment, o którym mówiła cała Hiszpania. Po faulu w polu karnym sędzia ponownie wskazał na „wapno”, a do piłki podszedł Mbappé, lider ofensywy Realu. Francuz uderzył mocno i precyzyjnie, lecz Szczęsny znakomicie wyczuł kierunek strzału, rzucił się w lewą stronę i odbił piłkę, czym uchronił Barcelonę przed utratą trzeciego gola.

Interwencja polskiego bramkarza wywołała euforię wśród kibiców „Blaugrany” i uznanie komentatorów. Hiszpańskie media zgodnie przyznały, że była to jedna z najlepszych parad w historii El Clasico w ostatnich latach.

Real prowadził już wtedy 2:1 po trafieniach Mbappé (22. minuta) i Jude’a Bellinghama (43.), natomiast jedynego gola dla Barcelony zdobył Fermín López w 38. minucie. Mimo ambitnej postawy w drugiej części spotkania podopieczni Xaviego nie zdołali doprowadzić do remisu.

Końcówka meczu była bardzo nerwowa – w doliczonym czasie gry Pedri obejrzał czerwoną kartkę, a sędzia musiał kilkukrotnie uspokajać zawodników obu drużyn. Ostatecznie Real Madryt zwyciężył 2:1, umacniając się na czele tabeli.

Po meczu eksperci zgodnie podkreślali, że gdyby nie kapitalna forma Szczęsnego, wynik mógłby być znacznie wyższy. Komentatorzy stacji Movistar+ określili Polaka mianem „bohatera w przegranej drużynie”. Kibice Barcelony w mediach społecznościowych nie kryli zachwytu, pisząc, że bramkarz „uratował honor klubu” i „pokazał, że jest jednym z najlepszych golkiperów świata”.

Link do WIDEO - ZOBACZ

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej