Ukraina

Ukraina szykuje „armię robotów”. 30 tysięcy maszyn bojowych ruszy na front

Na ukraińskim froncie może wkrótce dojść do przełomu, jakiego współczesne pola bitew jeszcze nie widziały. Według informacji podanych przez The National Interest, Ukraina przygotowuje się do rozmieszczenia nawet 30 tysięcy naziemnych robotów bojowych (UGV), które mają wspierać żołnierzy w najbardziej ryzykownych działaniach. Program koordynuje dowódca 3. Brygady Szturmowej, Wiktor Pawłow, twórca inicjatywy „Naziemne Systemy Zrobotyzowane”.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Kanal13)
Fot. Screenshot - YouTube (Kanal13)
Na ukraińskim froncie może wkrótce dojść do przełomu, jakiego współczesne pola bitew jeszcze nie widziały. Według informacji podanych przez The National Interest, Ukraina przygotowuje się do rozmieszczenia nawet 30 tysięcy naziemnych robotów bojowych (UGV), które mają wspierać żołnierzy w najbardziej ryzykownych działaniach. Program koordynuje dowódca 3. Brygady Szturmowej, Wiktor Pawłow, twórca inicjatywy „Naziemne Systemy Zrobotyzowane”.

Zgodnie z planem pierwsza połowa tej imponującej liczby – około 15 tysięcy maszyn – ma trafić na linię frontu jeszcze przed końcem roku. Na Ukrainie powstają już specjalne jednostki – „robocie plutony i kompanie” – które będą operować systemami UGV. Sam proces produkcji nie jest wolny od zagrożeń: większość fabryk działa na terenie Ukrainy, co naraża je na bombardowania i rakietowe ataki Rosji.

Koszt wytworzenia jednego robota waha się od 10 tysięcy dolarów w przypadku najprostszych modeli aż do ponad 50 tysięcy dolarów za maszyny zaawansowane. Do najbardziej śmiercionośnych należy model Krampus – mobilna wyrzutnia rakiet termobarycznych, przeznaczona do niszczenia piechoty oraz pojazdów opancerzonych przeciwnika.

Inne roboty są wyposażone w działka, karabiny maszynowe lub pełnią rolę jeżdżących bomb. Kolejne, mniej ofensywne modele, odpowiadają za:

  • rozminowanie,

  • ewakuację rannych spod ostrzału,

  • dostarczanie amunicji i zaopatrzenia,

  • wsparcie logistyczne na pierwszej linii.

Wspólnym celem jest ograniczenie strat osobowych w ukraińskiej armii, która – jak podkreślają wojskowi – nie dysponuje dużą nadwyżką stanu osobowego.

Choć Rosja również eksperymentuje z robotami bojowymi, jej możliwości masowej produkcji pozostają ograniczone. Kreml nadal polega głównie na „mięsie armatnim”, wysyłając na front tysiące żołnierzy piechoty szturmowej.

Ukraina natomiast zbudowała dynamiczny ekosystem prywatnych startupów, rozwijających drony powietrzne, naziemne i morskie. Tylko od 2024 roku powstało ponad 200 różnych typów tego sprzętu.

Naziemne roboty bojowe muszą sprostać ekstremalnym warunkom: ostrzałowi, zakłóceniom łączności oraz trudnemu ukształtowaniu terenu – śniegowi, błotu i ruinom miast. Kluczowym wyzwaniem pozostaje integracja ich działań z tradycyjnymi jednostkami piechoty i artylerii oraz opracowanie zupełnie nowych taktyk walki.

Eksperci podkreślają, że dopiero praktyka frontowa zweryfikuje, czy masowe użycie UGV stanie się wyznacznikiem nowej ery wojny, czy tylko efektownym, ale ograniczonym eksperymentem.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej