Niemcy

W co gra Scholz? Niepokojące doniesienia nt. rakiet dla Ukrainy i rosyjskiego Rosnieftu

Wedle medialnych doniesień, Berlin chce zrezygnować z przejęcia rosyjskich udziałów rafinerii Schwedt. Współpracownicy Olafa Scholza mają obawiać się odwetu Kremla oraz ewentualnych roszczeń koncernu po ewentualnej „normalizacji stosunków”.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube
Fot. Screenshot - YouTube
Wedle medialnych doniesień, Berlin chce zrezygnować z przejęcia rosyjskich udziałów rafinerii Schwedt. Współpracownicy Olafa Scholza mają obawiać się odwetu Kremla oraz ewentualnych roszczeń koncernu po ewentualnej „normalizacji stosunków”.

Red. naczelny portalu Polon.pl Mariusz Marszałkowski zwraca uwagę na doniesienia niemieckiej gazety „Handelsblatt”, informującej o potajemnych spotkaniach delegacji Ministerstwa Finansów Niemiec i Urzędu Kanclerskiego z prezesem rosyjskiego koncernu Rosnieft. Rozmowy dotyczyły wyjścia Rosjan z akcjonariatu rafinerii Schwedt.

- „Z informacji niemieckiej gazety pochodzących z kręgów rządowych wynika, że ​​wywłaszczenie rosyjskiej spółki, o które zabiega niemieckie ministerstwo gospodarki z Robertem Habeckiem na czele, spotyka się z oporem w urzędzie kanclerskim i ministerstwie finansów”

- relacjonuje autor.

Powodem tego oporu mają być obawy o odwet ze strony Kremla i wywłaszczenie niemieckich aktywów w Rosji.

- „Niektórzy niemieccy politycy, również w koalicji rządzącej, wierzą, że po zakończeniu wojny możliwy stanie się powrót do biznesowych relacji z Rosją”

- podkreśla Marszałkowski.

Niemcy obawiają się też roszczeń Rosnieftu po ewentualnej normalizacji niemiecko-rosyjskich stosunków.

- „Według informatorów, póki co wstrzymany ma być proces nacjonalizacji rosyjskich aktywów w Niemczech. W zamian za to Rosniefti ma odstąpić od zaskarżania decyzji o nałożeniu zarządu powierniczego na swoje aktywa, i znaleźć odpowiedniego kupca na nie.”

- podaje dziennikarz.

W swoim artykule zwraca też uwagę na powrót kwestii przekazania Ukrainie niemieckich rakiet manewrujących Taurus. Ponownie ich przekazanie zablokował kanclerz Olaf Scholz stwierdzając, że ich dostawa „mogłaby być uznana za wciągniecie w Niemiec jako aktywnej strony konfliktu”, ponieważ towarzyszyć jej musiałoby wysłanie na Ukrainę niemieckich żołnierzy.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej