Zobacz

Walka o ochronę zwierząt czy o większy rozgłos? Kontrowersyjny happening Joanny Krupy

Joanna Krupa opublikowała wczoraj nagranie, na którym została brutalnie zaatakowana przez przechodnia. Zarejestrowano na nim, jak modelka nieprzytomna upada na chodnik, a napastnik kradnie jej płaszcz. Film wywołał ogromne poruszenie wśród fanów celebrytki. Dopiero następnego dnia wyjaśniła, że jest on częścią kampanii na rzecz owiec.

1 min czytania
Fot. screenshot - Instagram (joannakrupa)
Fot. screenshot - Instagram (joannakrupa)
Joanna Krupa opublikowała wczoraj nagranie, na którym została brutalnie zaatakowana przez przechodnia. Zarejestrowano na nim, jak modelka nieprzytomna upada na chodnik, a napastnik kradnie jej płaszcz. Film wywołał ogromne poruszenie wśród fanów celebrytki. Dopiero następnego dnia wyjaśniła, że jest on częścią kampanii na rzecz owiec.

- „Powiem o tym incydencie więcej jutro”

- napisała wczoraj w mediach społecznościowych prowadząca „Top Model”, publikując szokujące nagranie.

Na nagraniu modelka idzie chodnikiem, kiedy nagle uderza ją przechodzień. Mężczyzna kradnie nieprzytomnej kobiecie płaszcz.

Dziś Joanna Krupa wyjaśniła, że film jest elementem kampanii informacyjnej PETA.

- „Prawda jest taka, że staję w obronie owiec, które są bite, aby pozyskać wełnę. Dziękuję za miłe wiadomości i tym, którzy pisali do mnie, aby upewnić się, że wszystko w porządku. Przepraszam, jeśli kogoś zaniepokoiłam, ale taka jest dzisiejsza rzeczywistość i każdemu może się to przytrafić”

- napisała.

Podkreśliła, że wczorajsze nagranie miało „pokazać, jak wygląda życie owiec w przemyśle wełnianym”.

- „Są bite, deptane, okaleczane i zabijane, a to musi się teraz skończyć. Nikt nie zasługuje na to brutalne traktowanie – ani ja, ani ty, ani zwierzęta”

- czytamy w oświadczeniu Joanny Krupy.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej