Polityka

Wicemarszałek Kamiński zwraca ukraińskie odznaczenia

Wicemarszałek Senatu Michał Kamiński zwrócił nadane mu przez Ukrainę odznaczenia. W liście skierowanym do ambasadora Ukrainy w Polsce podkreślił, że „dziś trudno oprzeć się wrażeniu, że ta dobra wola (ze strony Polski – red.) nie spotkała się z należytą wzajemnością”.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (polsatnews.pl)
Fot. screenshot - YouTube (polsatnews.pl)
Wicemarszałek Senatu Michał Kamiński zwrócił nadane mu przez Ukrainę odznaczenia. W liście skierowanym do ambasadora Ukrainy w Polsce podkreślił, że „dziś trudno oprzeć się wrażeniu, że ta dobra wola (ze strony Polski – red.) nie spotkała się z należytą wzajemnością”.

Wicemarszałek Kamiński otrzymał ukraińskie odznaczenia m.in. za przygotowanie pierwszego w historii Parlamentu Europejskiego raportu dot. członkostwa Ukrainy w UE oraz wieloletnie zaangażowanie na rzecz budowy strategicznego partnerstwa. Teraz zdecydował o ich zwrocie, o czym poinformował w liście skierowanym do ambasadora Ukrainy, cytowanym przez serwis 300polityka.pl.

- „Szanowny Panie Ambasadorze, w związku z działaniami i wypowiedziami Prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, które spotkały się z poparciem wszystkich byłych prezydentów Ukrainy oraz zdecydowanej większości ukraińskiej klasy politycznej, podjąłem decyzję o zwrocie dwóch odznaczeń państwowych Ukrainy, którymi zostałem uhonorowany za działalność na rzecz integracji europejskiej Ukrainy”

- napisał.

Chodzi o nadanie ukraińskiej jednostce imienia „Bohaterów UPA”, a później pogardliwe zwracanie polskich odznaczeń przez ukraińskich polityków po tym, jak prezydent Karol Nawrocki pozbawił Wołodymyra Zełenskiego Orderu Orła Białego.

- „Polska była dla Ukrainy adwokatem w Europie wtedy, gdy wielu europejskich polityków podchodziło do ukraińskich aspiracji z rezerwą. Wspieraliśmy Ukrainę politycznie, dyplomatycznie i gospodarczo, konsekwentnie zabiegając o jej obecność w strukturach euroatlantyckich i europejskich. Przez lata świadomie ograniczaliśmy spory historyczne, uznając, że przyszłość relacji polsko-ukraińskich wymaga odpowiedzialności i dobrej woli. Niestety, dziś trudno oprzeć się wrażeniu, że ta dobra wola nie spotkała się z należytą wzajemnością”

- stwierdził wicemarszałek.

Podkreślił, że „szczególnie wymownym symbolem tego stanu rzeczy pozostają wieloletnie trudności związane z prowadzeniem ekshumacji polskich ofiar zbrodni wołyńskiej, podczas gdy ekshumacje żołnierzy Wehrmachtu prowadzone były na terytorium Ukrainy bez istotnych przeszkód administracyjnych czy politycznych”.

- „Trudno o bardziej dobitny przykład hierarchii pamięci, z którą Polska nie może się zgodzić”

- zauważył.

Przypomniał też, że „setki miliardów euro pomocy, wsparcie militarne, polityczne i humanitarne oraz otwarcie granic były wyrazem przekonania, że Ukraina walczy o wartości wspólne dla całego demokratycznego świata”.

- „Tym większe jest moje zdumienie i rozczarowanie faktem, że po latach tak ogromnego wsparcia ze strony Polski i całej Europy Ukraina nadal nie zdobyła się na jednoznaczne potępienie sprawców zbrodni wołyńskiej oraz masowych mordów dokonanych przez OUN i UPA na obywatelach Rzeczypospolitej Polskiej”

- napisał.

- „Trudno zrozumieć, dlaczego Ukraina nadal odnajduje bohaterów narodowych w środowiskach odpowiedzialnych za jedną z najtragiczniejszych kart w historii stosunków polsko-ukraińskich. Trudniej jeszcze zrozumieć, dlaczego w XXI wieku osoby związane z tymi zbrodniami bywają przedstawiane jako wzorce patriotyzmu dla kolejnych pokoleń Ukraińców”

- dodał.

Na zakończenie Kamiński podkreślił, że „prawdziwe partnerstwo między narodami może być budowane wyłącznie na fundamencie prawdy, szacunku dla ofiar oraz wzajemnej uczciwości”.

 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej