Polityka

Wielka Brytania jak Rosja? Państwo odebrało matkom tysiące dzieci

Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer oficjalnie przeprosił w Izbie Gmin za przymusowe adopcje dzieci niezamężnych kobiet w Anglii i Walii. Chodzi o dramat z lat 1949–1976, gdy około 185 tys. dzieci zostało odebranych matkom lub oddanych do adopcji pod silną presją państwa, organizacji religijnych i systemu ochrony zdrowia.

2 min czytania
Fot. via Flickr - scoobyk9 - cc0
Fot. via Flickr - scoobyk9 - cc0
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer oficjalnie przeprosił w Izbie Gmin za przymusowe adopcje dzieci niezamężnych kobiet w Anglii i Walii. Chodzi o dramat z lat 1949–1976, gdy około 185 tys. dzieci zostało odebranych matkom lub oddanych do adopcji pod silną presją państwa, organizacji religijnych i systemu ochrony zdrowia.

„To, co spotkało dziesiątki tysięcy matek, dzieci i rodzin, jest plamą na naszej historii. Wstyd nie należy do was. Nigdy nie należał do was. Ten wstyd należy do nas” – powiedział Starmer.

Brytyjski premier przyznał, że kobiety, często młode i pozbawione wsparcia, były „zmuszane, zastraszane lub wprowadzane w błąd”, aby uwierzyły, że nie mają innego wyboru niż oddanie dziecka. Jak dodał, praktyki te były zakorzenione w działaniach władz lokalnych, organizacji religijnych i części tego, co dziś jest NHS.

Rząd nie przewidział odszkodowań finansowych. Zapowiedział natomiast 4 mln funtów w ciągu trzech lat na pomoc w dostępie do akt adopcyjnych, odnajdywaniu rodzin i wsparciu dla matek oraz osób adoptowanych.

Alex Burghart z Partii Konserwatywnej również nazwał przymusowe adopcje „plamą na naszej historii”. „Te przekonania pozostawiły trwały ślad w życiu każdego z tych ludzi – dzieci oddzielonych od matek i matek, którym odebrano dzieci” – powiedział.

Ta historia brzmi jak praktyka państwa autorytarnego, ale wydarzyła się w „demokratycznej” Wielkiej Brytanii. Pokazuje, jak łatwo państwo, pod presją ideologii, obyczajowego piętnowania i biurokracji, może wejść brutalnie w najświętszą więź: relację matki z dzieckiem.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej