Ukraina

Wojna zachwiała biznesem surogacyjnym na Ukrainie

Zakazana w Polsce oraz wielu innych krajach surogacja, kwitła przed rozpoczęciem inwazji rosyjskiej na Ukrainie, będącej drugim rynkiem surogacyjnym na świecie. Teraz biznes surogacyjny przeżywa na Ukrainie ciężkie chwile.

1 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (DW Polski)
Fot. Screenshot - YouTube (DW Polski)
Zakazana w Polsce oraz wielu innych krajach surogacja, kwitła przed rozpoczęciem inwazji rosyjskiej na Ukrainie, będącej drugim rynkiem surogacyjnym na świecie. Teraz biznes surogacyjny przeżywa na Ukrainie ciężkie chwile.

Ukraińskie prawo od 2013 roku zezwala na surogację, a zastępczą matką, która rodzi dziecko obcej parze, może być każda pełnoletnia Ukrainka, która urodziła już choćby jedno zdrowe dziecko.

Jak pisze na portalu pch24.pl Adam Białous, aż do rosyjskiej agresji zbrojnej z lutego 2022 roku Ukraina pozostawał drugim co do wielkości rynkiem „turystyki reprodukcyjnej” na świecie.

Ukrainę, gdzie surogację zlecić może zgodnie z prawem jedynie para małżeńska wyprzedzały tu jedynie Stany Zjednoczone, gdzie umowę surogacyjną podpisać może nawet para homoseksualna.

Szacuje się, że w przeliczeniu na polską walutę ukraińska surogatka może zarobić na okresie ciąży oraz urodzenie dziecka na „zlecenie” ok 100 tys. zł.

Do momentu wybuchu wojny surogatki rodziły średnio 1400 dzieci rocznie.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej