Zobacz

Wybierasz się na wakacje do Chorwacji? Nie używaj tego słowa, bo możesz nie wrócić

Uwielbiamy spędzać wakacje w słonecznej Chorwacji, korzystając z uroków tamtejszej kuchni i wielu atrakcji. Polaków do Chorwacji przyciąga też podobieństwo języka, które ułatwia komunikację. Ten ostatni atut może być jednak bardzo zdradliwy. Niektórych polskich słów nie warto używać. O problematycznych słowach należy pamiętać też w innych, często wybieranych przez polskich turystów krajach.

1 min czytania
Fot. krysi@ via: Wikipedia CC 3.0
Fot. krysi@ via: Wikipedia CC 3.0
Uwielbiamy spędzać wakacje w słonecznej Chorwacji, korzystając z uroków tamtejszej kuchni i wielu atrakcji. Polaków do Chorwacji przyciąga też podobieństwo języka, które ułatwia komunikację. Ten ostatni atut może być jednak bardzo zdradliwy. Niektórych polskich słów nie warto używać. O problematycznych słowach należy pamiętać też w innych, często wybieranych przez polskich turystów krajach.

Na wakacjach często pytamy o drogę. W Chorwacji, podobnie jak i we Włoszech czy Czechach, lepiej jednak nie używać słowa „droga”. Pytając o drogę po polsku, możemy narazić się na przypuszczenia, że chcemy… kupić narkotyki.

We Włoszech przyciągają nas pyszne, świeże figi. Chcąc je kupić, warto jednak posłużyć się słowem „fico”. Polskie „figa” jest w języku włoskim wulgarnym określeniem żeńskich narządów płciowych.

W Turcji natomiast lepiej nie wołajmy po imieniu Jarków. Brzmi zbyt podobnie do tureckiego „jarak”, które jest wulgarnym określeniem męskiego przyrodzenia.

W Czechach lepiej niczego nie „szukać”. Czeskie „šukat” jest wulgarnym określeniem stosunku seksualnego. Podobne skojarzenia na Słowacji wzbudzi słowo „fajka”, często używane przez Polaków na określenie papierosa.

Za: Onet.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej