Kasta basta!

Ziemkiewicz mocno o zbuntowanych sędziach: To polski Ługańsk

„Państwo w państwie, które ogłosiło się regionem separatystycznym i wezwało obce siły na pomoc. Tylko nie jest to państwo terytorialne, tak jak obwód ługański, jak się określili tamtejsi separatyści, tylko jest to państwo korporacyjne” – mówi o prawniczym establishmencie w Polsce Rafał Ziemkiewicz.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Telewizja Republika)
Fot. screenshot - YouTube (Telewizja Republika)
„Państwo w państwie, które ogłosiło się regionem separatystycznym i wezwało obce siły na pomoc. Tylko nie jest to państwo terytorialne, tak jak obwód ługański, jak się określili tamtejsi separatyści, tylko jest to państwo korporacyjne” – mówi o prawniczym establishmencie w Polsce Rafał Ziemkiewicz.

Rafał Ziemkiewicz z tygodnika „Do Rzeczy” wziął udział w konferencji poświęconej ocenie modeli powoływania sędziów zorganizowanej w Brukseli przez europosła Patryka Jakiego. Publicysta porównał tzw. „kastę sędziowską” do ługańskich separatystów. Jego zdaniem prawniczy establishment to „państwo w państwie, które ogłosiło się regionem separatystycznym i wezwało obce siły na pomoc”.

- „W momencie, kiedy korporacja została zagrożona w swoich interesach przez polskiego ustawodawcę, odwołało się do pomocy unijnej, licząc na to, że Unia Europejska wymusi na Polakach, żeby przywileje korporacyjne zostały zachowane”

- mówił.

Dlaczego jednak bunt sędziów w Polsce cieszy się takim poparciem ze strony Unii Europejskiej?

- „Ponieważ nastąpił obłęd federalizacyjny. Pomysł budowania państwa unijnego nie poprzez zrastanie się państw żyjących w jednym obszarze, ale poprzez budowę centralnego rządu. To pomysł na zbudowanie nowej, ogromnej Jugosławii, pomysł na wielką bałkanizację Unii. Trzeba się temu przeciwstawiać”

- odpowiedział dziennikarz.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej