Uwaga

Żona byłego adwokata „od trumny na kółkach” usłyszała zarzuty

Głośna sprawa byłego adwokata Pawła K., znanego opinii publicznej z kontrowersyjnych wypowiedzi po tragicznym wypadku pod Barczewem, doczekała się nowego wątku. Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali jego żonę, Paulinę K., która usłyszała kilkanaście zarzutów związanych z przepisami ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube
Fot. Screenshot - YouTube
Głośna sprawa byłego adwokata Pawła K., znanego opinii publicznej z kontrowersyjnych wypowiedzi po tragicznym wypadku pod Barczewem, doczekała się nowego wątku. Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali jego żonę, Paulinę K., która usłyszała kilkanaście zarzutów związanych z przepisami ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

Według informacji przekazanych przez śledczych kobieta ma odpowiadać za wielokrotne posiadanie znacznych ilości mefedronu oraz marihuany. Po przesłuchaniu nie przyznała się do zarzucanych jej czynów i odmówiła składania wyjaśnień. Prokuratura zdecydowała jednak o zastosowaniu wobec niej wolnościowych środków zapobiegawczych.

Śledztwo ma znacznie szerszy charakter. Jak podają media, zarzuty w tej sprawie usłyszało już kilkadziesiąt osób, a działania służb są nadal kontynuowane.

Nazwisko Pawła K. stało się znane w całej Polsce po tragicznym wypadku drogowym z września 2021 roku na trasie Barczewo–Jeziorany. W zdarzeniu zginęły dwie kobiety. Krótko po wypadku adwokat opublikował nagranie, w którym stwierdził, że doszło do zderzenia bezpiecznego samochodu z „trumną na kółkach”. To właśnie to określenie na trwałe przylgnęło do całej sprawy i wywołało ogromne oburzenie opinii publicznej.

W marcu tego roku Paweł K. został prawomocnie skazany na karę półtora roku pozbawienia wolności za spowodowanie śmiertelnego wypadku. Nie stawił się jednak do odbycia kary, w związku z czym sąd wydał za nim list gończy.

W maju policjanci z Łodzi, Lublina i Hrubieszowa zatrzymali 46-latka na terenie województwa lubelskiego. Jak relacjonowali funkcjonariusze, mężczyzna był zaskoczony ich wizytą i nie stawiał oporu. Według policji miał liczyć, że częste zmiany miejsca pobytu pozwolą mu uniknąć odpowiedzialności.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej