Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył, że koalicja sformowana przez Jaira Lapida jest rezultatem największego oszustwa wyborczego w historii demokracji. Koalicja Lapida ma pozbawić Netanjahu władzy.
Jair Lapid, lider centrolewicowej partii Jesz Atid, porozumiał się z m. in. z byłym sojusznikiem Netanjahu Naftalim Bennettem i jego koalicją Jamina. To właśnie Lapid i Bennet mają po pół kadencji sprawować urząd premiera.
Bennet wezwał Netanjahu, aby ten zaakceptował, że "ludziom wolno jest tworzyć rządy - nawet takie, na których czele nie stoi Netanjahu".
- Doświadczamy największego oszustwa wyborczego w historii kraju, według mnie w historii demokracji - powiedział w niedzielę Netanjahu do parlamentarzystów partii Likud.
Likud wygrał marcowe wybory do Knesetu, ale zdobył zbyt mało mandatów, żeby stworzyć samodzielną większość.
Netanjahu zarzucił Bennettowi oszustwo wyborcze. Ten bowiem miał w kampanii zapowiadać, że nie będzie współpracować z lewicowymi, centrowymi i arabskimi partiami. Bennett sformował jednak rząd z centrolewicową partią Lapida przy poparciu Zjednoczonej Listy Arabskiej.
Nie wiadomo jeszcze, kiedy odbędzie się głosowanie nad wotum zaufania dla rządu Lapida.
jkg/rp.pl
Komentarze
6 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
aJ WAJ -----TO ZYDZI TEZ OSZUKUJA???????????? AJ WAJ TO Z TO ANTYUSEMITYZMUS CZYSTEJ WODY----ZAMNAC NATANJACHA ZA ANTYSEMITYZM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Chyba pójdzie siedzieć
Coz nie popieral na koncu Trumpa i tez tak zakonczyl, nie ma zadnej demokracji ten czlowiek powinien to wiedziec sa tylko interesy, teraz wie jak czul sie Trump
natajakiśtam wiecznie żywy. Władza do setki
Drugi co ukradli mu wybory.
Oszust boi się rozliczeń .