Kasta basta!

Szef ,,Iustitii'' liczy już tylko na zagranicę

Szef „Iustitii” nie liczy już specjalnie na „niewdzięczny polski naród”. Lider grupy totalnych sędziów szansę na zatrzymanie procesu reformy wymiaru sprawiedliwości widzi już głównie w pomocy „państw demokratycznych” i Komisji Europejskiej.

1 min czytania
Fot. via Pixabay
Fot. via Pixabay

Szef „Iustitii” nie liczy już specjalnie na „niewdzięczny polski naród”. Lider grupy totalnych sędziów szansę na zatrzymanie procesu reformy wymiaru sprawiedliwości widzi już głównie w pomocy „państw demokratycznych” i Komisji Europejskiej.

- To właśnie działania Komisji Europejskiej i groźba sankcji w wysokości 400 tys. zł dziennie powstrzymały wycinkę naszej polskiej Puszczy Białowieskiej, do której dążyła władza – przypomniał prof. Krystian Markiewicz, prezes stowarzyszenia „Iustitia”, w wywiadzie udzielonym „Faktowi”.

Markiewicz przyznał, że reforma sądów jest konieczna, ale nie przy pomocy „walca” - jak to, jego zdaniem, robi rząd Prawa i Sprawiedliwości. Szef „Iustitii” jest także skłonny zgodzić się z tymi, którzy uważają, że zostali poszkodowani przez sędziów. „Takie są ich odczucia” - uważa.

Uczucie takie i jemu nie było obce. - Sam też byłem stroną, świadkiem i pełnomocnikiem mojej mamy w sądzie. I też przegrywałem sprawy, i też się wkurzałem. Zawsze ktoś przegrywa, niezadowolenie którejś ze stron jest wpisane w system, w którym jedna strona wygrywa, a druga przegrywa – stwierdził w wywiadzie dla tabloidu, dodając (by dodać sobie ducha?), że:- Sędziowie są dziś zjednoczeni jak nigdy przedtem - w przekonaniu, że trzeba bronić praworządności, ochronić niezależność sądów od politycznego sterowania. Ogromna większość sędziów staje po stronie Konstytucji i prawa Unii Europejskiej. Robią to dla nas wszystkich, dla ludzi.

wch/Fakt, w polityce.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej