21 marca 2020 roku zmarł, a raczej narodził się do nowego życia ks. Piotr Pawlukiewicz. Nieodżałowany kaznodzieja, który łamał najbardziej zatwardziałe serca. Często posługiwał się przy tym dowcipem. Na jego rekolekcjach nie było pustych miejsc. Kradł serca młodzieży i dorosłym.
„To nie jest tak, że oni umarli, a my żyjemy. To oni żyją, a my umieramy” – mówił w jednym ze swoich kazań. Te kazania, audycje radiowe i książki wciąż cieszą się niesłabnącą popularnością. Ciągle prowadzą do Życia tych, którzy chcą otworzyć się na mądrość Bożego Słowa.
kak
Komentarze
9 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Napisal teczowych zbok.
Ty sie przekonasz wkrotce cymbale jak jest w piekle.
no to kiedy kolejny marsz szmat wy męskie dziwki tzn Agenci?
Szkoda, że te religijne urojenia nie istnieją w rzeczywistości, bo ten kleruch szybko by się przekonał jak to jest być w piekle.
Niechaj żyje, niech żyje nam.
Je-szcze-jeden! Je-szcze-jeden! Je-szcze-jeden!
On nie żyje, a my wciąż tak!
Cudowny kaznodzieja, dzięki Panie za takich księży. Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie!
pyerdolony kleszy pedofil! tfu...