Afera

„To podłe poniewieranie”. Wojna domowa między Gazetą Wyborczą i Agorą przybiera na sile

Wojna pomiędzy Gazetą Wyborczą a wydającą ją spółką Agora toczy się już właściwie przy całkowicie podniesionej kurtynie a iskry sypią się wokół ze spektakularnym rozmachem. Naczelny Wyborczej Adam Michnik oraz jego zastępca Jarosław Kurski opublikowali właśnie list otwarty, w którym nazwali zarządzających Agorą „macherami od cashu i excela”, zarzucili im też spowodowanie największego kryzysu w historii Gazety, „mściwość, głupotę”, „podłe poniewieranie” pracownikami a także złożyli wobec nich publiczne wotum nieufności.

3 min czytania
Fot. wikipedia Adrian Grycuk cc30
Fot. wikipedia Adrian Grycuk cc30

Wojna pomiędzy Gazetą Wyborczą a wydającą ją spółką Agora toczy się już właściwie przy całkowicie podniesionej kurtynie a iskry sypią się wokół ze spektakularnym rozmachem. Naczelny Wyborczej Adam Michnik oraz jego zastępca Jarosław Kurski opublikowali właśnie list otwarty, w którym nazwali zarządzających Agorą „macherami od cashu i excela”, zarzucili im też spowodowanie największego kryzysu w historii Gazety, „mściwość, głupotę”, „podłe poniewieranie” pracownikami a także złożyli wobec nich publiczne wotum nieufności.

„Nie możemy dłużej milczeć” - napisali w pierwszych zdaniach swego listu Michnik i Kurski. „Od pięciu z górą miesięcy próbujemy zażegnać największy kryzys w historii „Gazety Wyborczej" wywołany przez Zarząd Agory. 8 czerwca prezes Zarządu Bartosz Hojka postanowił znienacka, bez konsultacji z kierownictwem „Wyborczej", wyrzucić naszego wydawcę, architekta naszego sukcesu Jerzego Wójcika, oraz połączyć „Wyborczą" z portalem Gazeta.pl, który z sukcesami idzie swoją drogą, by stworzyć szkodliwą mieszaninę nieprzystających do siebie treści i modeli biznesowych” – oznajmili naczelny i wcienaczelny Wyborczej.

„Agora szukała oszczędności, więc taki twór pozwoliłby zwolnić część dziennikarzy. Co gorsza, chciano nas pozbawić kontroli nad naszymi subskrypcjami, które są fundamentem finansowej niezależności „Wyborczej" dzisiaj i w przyszłości. O swych zamiarach Zarząd Agory poinformował nas kilka godzin przed ich ogłoszeniem. Solidarna postawa naszego zespołu, kierownictwa redakcji i wielu przyjaciół „Wyborczej" zapobiegła temu potrójnemu – etycznemu, politycznemu i biznesowemu – błędowi” – piszą Michnik i Kurski.

„We wtorek, 23 listopada, Bartosz Hojka – znowu znienacka – zwolnił dyscyplinarnie Jerzego Wójcika, naszego wydawcę. Znają Państwo te metody. Teraz to się robi z domu. Zdalnie. Po 30 latach pracy przychodzi e-mail, potem odłączają konto pocztowe, nie działa karta, zabierają telefon, komputer. I za drzwi. Żadnych praw. Tak wygląda „etyka" w spółce, której management ma pełne usta wzniosłych słów. A tu, proszę, podłe sponiewieranie pracownika” – czytamy dalej.

„Pytamy więc publicznie ten Zarząd: Bartosza Hojkę, Annę Kryńską, Tomasza Jagiełłę, Tomasza Grabowskiego, Agnieszkę Siuzdak, a także patronującą im Wandę Rapaczyński: Czy to wasza zajadła mściwość, głupota, czy błąd? Pytamy też naszą „matkę założycielkę", właścicielkę złotej akcji Helenę Łuczywo. Jest to pytanie bolesne dla zespołu i kierownictwa redakcji: Dlaczego na to wszystko pozwalasz? Heleno, dlaczego godzisz się na powolne niszczenie także dzieła swego życia? Czy naprawdę uważasz, że o los „Wyborczej" lepiej zadba korporacja niż sam zespół „Gazety Wyborczej"? – pytają redaktorzy Gazety.

I konkludują: „Oświadczamy więc: kierownictwo „Gazety Wyborczej" całkowicie utraciło do Zarządu Agory zaufanie i składa wobec niego wotum nieufność”.

Trzeba przyznać, że na przestrzeni ostatnich kilku lat Adam Michnik, z człowieka, który przez bardzo długi czas mógł czuć się osobą o ogromnym wpływie na polską rzeczywistość i który szydził, że wspierany przez niego obóz polityczny może utracić władzę wyłącznie wówczas, gdy prezydent Komorowski przejedzie na pasach zakonnicę w ciąży, został zdegradowany do roli redaktora, który wydaje się nie mieć już nawet zbyt istotnego wpływu na gazetę, którą tworzy. Tak to już bywa, że pycha często kroczy przed upadkiem, Panie Adamie.

 

ren/wyborcza.pl

Komentarze

17 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

abcd 25.11.2021, 17:22

I tak dobiega kończ trzecia droga do socjalizmu.

Sabina 25.11.2021, 15:18

Kiedy wreszcie nastąpi koniec tego antypolskiego kłamliwego szmatławca ?

Jawny 25.11.2021, 12:33

Wobec tak bratobójczej wojny wśród lewaków to nawet Anonim i Po 11... zgłupieli. Ale coś wymyślą. Księża pedofile? "Biedni" uchodźcy wyrzucani przez polskich katolików? Kot prezesa? Publiczne mordowanie gejów? Przywileje w PISie? Wielkie dup.sko M. Lempart? Coś się znajdzie. Żydowska wyobraźnia pracuje.

Strach Kobiet 25.11.2021, 11:46

Redaktorzy GW wraz z Antifa i środowiskami LGBT+WhoTheFckCares jako organizatorzy zbrodniczego podziemia aborcyjnego w Polsce transportują szczątki ofiar mordów aborcyjnych, zakopują w lasach Podlasia i oskarżają Straż Graniczną wskazując mogiłę? PRAWDA jest ciekawsza Red Adam.

R 25.11.2021, 10:47

Po co zrzad spółki skoro jej pracownikami są takie typy jak michnik etc

Michnik myślał, 25.11.2021, 09:44

że jest puryc, a jest miszuge.

Zimny Lech 25.11.2021, 09:42

julica, po co pleciesz głupoty?

kot Jarka 25.11.2021, 09:19

POwoli dolewać benzynki

zemsta 25.11.2021, 09:09

za Lwa Rywina

dziadersowi zabrać kapciuszki 25.11.2021, 09:09

to będzie siedział w domciu

Grizzly 25.11.2021, 09:03

Agorę i GWnianą - za*****!

ach, wy pisowcy 25.11.2021, 09:01

Jesteście pierwsi w nienawiści.

jula 25.11.2021, 08:51

Ciotki rewolucji przeciw Michnikowi? Rapaczyńska i Łuczywo skaczą do gardła REDAKTOROWI? Z NY jedna przyjechała i teraz co ma wyrzec się benefitów? Koniec świata Wyborczej blisko.

Stanisław 25.11.2021, 08:42

Panie Adasiu, pora chyba się pakować, radzę przejść już na emeryturę

Pożar w kibucu 25.11.2021, 08:27

Brat żydowskiego zbrodniarz Stefana Szechtera myślał, że jak Soros zarobił miliardy na handlu migrantami, to mu działkę odpali i dalej będzie można wydawać tego żydowskiego beobachtera dla Polaków. Ale brat żydowskiego zbrodniarza Szechtera tak przegina z kłamstwami, że już nawet żydzi brzydzą się z tym szmatławcem pokazać na ulicy.

Darek 25.11.2021, 08:23

Panie Michnik proszę nie płakać i uskarżać się na nielitościwy kapitalizm, jest Pan liberałem i tego nie rozumie? Bilans musi być na „+” na tym polega kapitalizm, w nim nie ma miejsca na sentymenty na etykę w stosunku do ludzi czy zapatrywań, liczy się tylko forsa i tylko forsa. „Wyborcza” nie jest świętą krową że nie można jej zamknąć jeśli nie przynosi zysków, jeśli Pan tego nie rozumie…..

to już ostatnie POdrygi brata Stefana 25.11.2021, 08:19

kompletny upadek, degeneracja i zeszmacenie

Polecane

Czytaj dalej