Matka Kurka dla Frondy: Poproszę narkotyki, kartą zapłacę
Jest takie powiedzenie, które często słyszałem od mojej Babci: „trafiło się, jak ślepej kurze ziarnko”. Babcia pochodzi z okolic Lwowa i w wersji oryginalnej brzmi to inaczej, bardzo śpiewnie, słowem po lwowsku, ale wybrałem wersję oryginalną, bez gwary, żeby każdy poseł opozycji miał szansę zrozumieć o co chodzi. Opozycji od czasu do czasu przytrafia się właśnie coś takiego, jak ślepej kurze. W amoku działań udaje się jednemu czy drugiemu ustrzelić nośny społecznie temat, ale zaraz znalezisko zostaje spalone.