Łukaszenka zbulwersowany rzekomym atakiem na dom Putina
Pozostający od lat w ścisłym sojuszu z Władimirem Putinem białoruski dyktator Aleksandr Łukaszenka wyraził oburzenie rzekomym atakiem na dom Putina.
Kategoria
Podkategoria: Rosja
Pozostający od lat w ścisłym sojuszu z Władimirem Putinem białoruski dyktator Aleksandr Łukaszenka wyraził oburzenie rzekomym atakiem na dom Putina.
„Reakcja Trumpa na informację od putina o rzekomym ataku na rezydencję w Wałdaju jest zatrważająca, szczególnie w kontekście przyszłych zachodnich gwarancji pokojowych” – podkreśla Paweł Bobołowicz. Dziennikarz Radia Wnet jest zdania, że jedyną szansą na pokój jest zwycięstwo Ukrainy.
Władimir Putin wydał swojej armii rozkaz przejęcia pełnej kontroli nad obwodem zaporoskim. Rozkaz padł w czasie spotkania z najwyższymi dowódcami i ministrem obrony Andriejem Biełousowem dzień po spotkaniu Donalda Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim, którzy na Florydzie omawiali warunki zakończenia wojny.
O godz. 19 czasu polskiego na Florydzie dojdzie do spotkania prezydenta USA Donalda Trumpa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, w czasie którego przywódcy omówią warunki zakończenia wojny na Ukrainie, w tym gwarancji bezpieczeństwa dla napadniętego przez Rosję państwa. Tymczasem szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow odgraża się w mediach, że jeśli na Ukrainę trafią kontyngenty zachodnich państw, to „staną się uzasadnionym celem rosyjskich sił zbrojnych”.
Jak podają media cytujące ekspertów i think tanki, rosyjska gospodarka weszła w fazę wyraźnej stagnacji, a wcześniejsze odbicie – oparte niemal wyłącznie na wydatkach wojennych – wyczerpało już swój potencjał. Dane za końcówkę 2025 roku mają pokazywać, że model „ekonomii frontowej” przestaje działać, a koszty tej strategii coraz boleśniej odczuwają zwykli obywatele Federacji Rosyjskiej.
Polska będzie – na zaproszenie USA – uczestniczyć w tym roku w szczycie grupy G20 w Miami. Z tej okazji rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow postanowił wypowiedzieć się na temat naszego kraju.
Rosyjską opinią publiczną wstrząsnęły kolejne doniesienia podważające moralny autorytet ludzi stojących na samym szczycie państwowo-cerkiewnej hierarchii. Gdy emocje po spekulacjach dotyczących osobistych wyborów religijnych Władimira Putina jeszcze nie opadły, niezależny portal śledczy ujawnił informacje, które uderzają bezpośrednio w głowę Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej.
Wystąpienie Władimira Putina podczas grudniowej „gorącej linii” okazało się dla części rosyjskiej opinii publicznej wstrząsem, którego nikt nie przewidywał. W trakcie transmitowanego programu prezydent Rosji nie tylko pozytywnie odniósł się do praktyk powszechnych w regionach muzułmańskich, ale zrobił to w sposób, który dla środowisk określających się jako obrońcy „ruskiego miru” zabrzmiał jak ideologiczna zdrada. Słowa o zawieraniu małżeństw przez dzieci, przedstawione jako „dobra tradycja Kaukazu”, natychmiast uruchomiły lawinę komentarzy i oskarżeń, że Kreml porzuca dotychczasowy, prawosławny wizerunek państwa.
Trzy znane polskie organizacje pozarządowe zostały oficjalnie zdelegalizowane na terytorium Federacji Rosyjskiej. Prokuratura Generalna FR zakazała działalności Fundacji im. Stefana Batorego, Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego oraz Fundacji Wolność i Demokracja, oskarżając je o realizowanie „wrogiej polityki wobec Rosji”.
Choć konsulat Rosji w Gdańsku został formalnie zamknięty, Moskwa nie zamierza łatwo oddać zabudowań przy ul. Stefana Batorego. Ambasada Federacji Rosyjskiej zapowiedziała, że w obiekcie ma pozostać pracownik administracyjno-techniczny, co w praktyce blokuje fizyczne przejęcie nieruchomości przez stronę polską.
Rosja nie wykazuje żadnej gotowości do zawieszenia broni na jakichkolwiek warunkach. Jedynie szuka sposobu na storpedowanie wysiłku wojennego Ukrainy i wewnętrzną destabilizację tego kraju
„Czy będą nowe specjalne operacje wojskowe? Nie, jeśli będziecie nas traktować z szacunkiem i szanować nasze interesy, tak jak my zawsze staraliśmy się to robić w stosunku do was. Chyba że nas oszukacie, tak jak zrobiliście to w przypadku rozszerzenia NATO na wschód” – powiedział wczoraj prezydent Rosji Władimir Putin.
W nocy z 18 na 19 grudnia Rosję nawiedziła seria zmasowanych ataków rakietowych i dronowych, których skutki odczuli mieszkańcy trzech ważnych miast: Orła, Rostowa i Taganrogu. W wielu dzielnicach zapanowały ciemności, doszło do poważnych awarii energetycznych, a lokalne źródła donoszą o dramatycznych scenach.
Rosyjska propaganda od lat próbuje przedstawiać Federację Rosyjską jako ostatni bastion konserwatywnych wartości, chrześcijańskiej moralności i cywilizacyjnego ładu przeciwko „zepsutemu” Zachodowi. W rzeczywistości obraz ten nie wytrzymuje najmniejszej konfrontacji z faktami. Państwo Władimira Putina nie tylko nie spełnia standardów moralnych, które próbuje narzucać innym, ale samo pogrążone jest w głębokim kryzysie demograficznym, społecznym i cywilizacyjnym.
Amerykański Instytut Studiów nad Wojną przestrzega, że rosyjski dyktator Władimir Putin nie zadowoli się planem pokojowym dla Ukrainy forsowanym przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa.