Skandal

Co za dno! Stargardzkiej radnej nie podobają się „katole” w mieście

Politycy Koalicji Obywatelskiej wiele mówią o tolerancji, sami jednak najwyraźniej nie tolerując katolików w przestrzeni publicznej. Wprost wyraziła to radna KO ze Stargardu Monika Kirschenstein.

1 min czytania
Fot. screenshot - Facebook (Warto Wiedzieć Elżbieta i Krzysztof Dybowscy Stargard w Moim Sercu)
Fot. screenshot - Facebook (Warto Wiedzieć Elżbieta i Krzysztof Dybowscy Stargard w Moim Sercu)
Politycy Koalicji Obywatelskiej wiele mówią o tolerancji, sami jednak najwyraźniej nie tolerując katolików w przestrzeni publicznej. Wprost wyraziła to radna KO ze Stargardu Monika Kirschenstein.

Mogąca się pochwalić 384 głosami oddanymi na nią w wyborach samorządowych, stargardzka radna KO Monika Kirschenstein oburzyła się, bo w czasie spaceru usłyszała, że „Syn Boży stał się człowiekiem”.

- „Czy mamy w Stargardzie za mało kościołów? Katole są w szkołach, przedszkolach, pod pomnikim w centrum miasta, chodzą po ulicach w procesjach. Teraz zaanektowali park Chrobrego i Teatr Latni SCK”

- napisała w mediach społecznościowych.

Na koniec postanowiła jeszcze… posłużyć się pytaniem, które wedle legendy i powieści Sienkiewicza Piotr miał zadać Chrystusowi.

- „Qvo Vadis Stargardzie?!?”

- pochwaliła się elokwencją reprezentantka Koalicji Obywatelskiej.

Po czasie, w reakcji na oburzenie wpisem, Kirschenstein zmieniła słowo „katole” na „katolicy”.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej