Tylko u nas

Piotr Semka dla Frondy: Tusk zaczął uważać Giertycha za zbyteczny ciężar?

Jeszcze niedawno media donosiły, że Przemysław Rosati, dotychczasowy szef Naczelnej Rady Adwokackiej, typowany jest na następcę ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. Teraz portal „W polityce” podaje informację, że Przemysław Rosati miał odmówić objęcia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Powód? Według portalu – „nie zamierza być marionetką w rękach Romana Giertycha i Jacek Dubois”.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Donald Tusk - kanał oficjalny, Onet News)
Fot. screenshot - YouTube (Donald Tusk - kanał oficjalny, Onet News)
Jeszcze niedawno media donosiły, że Przemysław Rosati, dotychczasowy szef Naczelnej Rady Adwokackiej, typowany jest na następcę ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. Teraz portal „W polityce” podaje informację, że Przemysław Rosati miał odmówić objęcia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Powód? Według portalu – „nie zamierza być marionetką w rękach Romana Giertycha i Jacek Dubois”.

We wtorek 24 czerwca portal „Wirtualna Polska” ogłosił, że dotarł do „szokujących okoliczności” decyzji prokuratury w sprawie umorzenia śledztwa na temat domniemanej roli Romana Giertycha w aferze „Polnordu”. Dziennikarze Wirtualnej Polski ogłosili, że śledztwo przeciwko mecenasowi Giertychowi zostało umorzone wskutek przekonania śledczych, że Giertych miał nic nie wiedzieć o przestępczym procederze w firmie, i ograniczać się jedynie do normalnych dla adwokata powinności wobec firmy.

W opinii autorów tekstu z Wirtualnej Polski, decyzja prokuratury jest zdumiewająca wobec faktu, że najbliższy jego współpracownik w „Polnordzie” oraz klienci, którzy pozostają oskarżeni w sprawie, mają dokładnie te same zarzuty, z których oczyszczono Giertycha.

Czy oba fakty mają z sobą jakiś związek? Nietrudno zadać pytanie, czy wypuszczenie niejawnego tekstu uzasadnienia umorzenia sprawy wobec Giertycha nie jest sygnałem, że gwiazda byłego lidera Ligi Polskich Rodzin – zaczyna powoli przygasać.

Roman Giertych nie odniósł sukcesu rozpętując kampanię na rzecz ponownego przeliczenia wszystkich głosów w wyborach prezydenckich 2025 roku. Mimo, że niedawno premier Donald Tusk poparł w pośredni sposób ten postulat - stanowisko polityków PSL, Polski 2050 a nawet Lewicy wobec takich pomysłów jest zdecydowanie negatywne.

Czy Giertych nie stał się już zbytnim obciążeniem dla Donalda Tuska? Niegdysiejszy lider gdańskich liberałów z chęcią traktował Giertycha jako politycznego zagończyka w walce z politykami PiS. Teraz skuteczność powoli się wyczerpuje. Czyżby Tusk zaczął uważać Giertycha za zbyteczny ciężar?

Tak czy inaczej cała sprawa pokazuje, jak głęboko sparaliżowana jest skuteczna polityka w obozie koalicji 13 grudnia.  Jak długo jeszcze Donald Tusk utrzyma się w premierowskim siodle?

Obecny premier powoli wyczerpuje wszystkie polityczne zasoby, z którymi przystępował do tworzenia koalicji, która podjęła rządy 13 grudnia 2023 roku. W kręgach większości rządowej zaczyna krążyć coraz bardziej uporczywa plotka, że Tusk zaczyna już szukać tylko jakiegoś pretekstu, aby oddać władzę w ręce kogoś innego z szeregów PO. W ciągu najbliższych tygodni sprawdzimy, ile w tej pogłosce prawdy.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej