Skandal

Skandal! Kuźmiuk: Rząd Tuska świadomie abdykował „na kierunku unijnym”

1. Jak poinformował portal NowyŚwiat24 na stronie francuskiego ministerstwa Spraw Zagranicznych w poniedziałek 7 lipca pojawiło się oświadczenie dwóch ministrów ds. europejskich Francji i Polski dotyczące umowy handlowej UE-Mercosur. Skandalem jest, że o stanowisku polskiego rządu w sprawie tej umowy dowiadujemy się ze strony internetowej francuskiego MSZ, podczas gdy milczy w tej sprawie, zarówno polskie MSZ, jak ministerstwo rolnictwa i rozwoju wsi. Ministrowie Benjamin Haddad i Adam Szłapka oświadczają, że domagają się uzupełnienia tej umowy o klauzule ochronną dotyczącą produktów wrażliwych w rolnictwie oraz rygorystycznych kontroli sanitarnych i fitosanitarnych produktów żywnościowych importowanych z krajów Mercosur. Obydwaj ministrowie jednocześnie oświadczyli, że „są przekonani, że europejska solidarność będzie miała kluczowe znaczenie dla osiągnięcia tego porozumienia handlowego, które ich zdaniem przyniesie korzyści wszystkim stronom”. W tej sytuacji w oświadczeniu nie ma nawe

3 min czytania
Fot. European People's Party via Flickr, CC BY 2.0
Fot. European People's Party via Flickr, CC BY 2.0
1. Jak poinformował portal NowyŚwiat24 na stronie francuskiego ministerstwa Spraw Zagranicznych w poniedziałek 7 lipca pojawiło się oświadczenie dwóch ministrów ds. europejskich Francji i Polski dotyczące umowy handlowej UE-Mercosur. Skandalem jest, że o stanowisku polskiego rządu w sprawie tej umowy dowiadujemy się ze strony internetowej francuskiego MSZ, podczas gdy milczy w tej sprawie, zarówno polskie MSZ, jak ministerstwo rolnictwa i rozwoju wsi. Ministrowie Benjamin Haddad i Adam Szłapka oświadczają, że domagają się uzupełnienia tej umowy o klauzule ochronną dotyczącą produktów wrażliwych w rolnictwie oraz rygorystycznych kontroli sanitarnych i fitosanitarnych produktów żywnościowych importowanych z krajów Mercosur. Obydwaj ministrowie jednocześnie oświadczyli, że „są przekonani, że europejska solidarność będzie miała kluczowe znaczenie dla osiągnięcia tego porozumienia handlowego, które ich zdaniem przyniesie korzyści wszystkim stronom”. W tej sytuacji w oświadczeniu nie ma nawet wzmianki, że obydwa kraje będą się sprzeciwiać umowie handlowej UE-Mercosur, choć jeszcze do niedawna ustami wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza był zapowiadany sprzeciw wobec tej umowy i budowanie mniejszości blokującej w radzie Unii Europejskiej.

2. Przypomnijmy, że umowa UE z krajami Mercosur (Brazylia, Argentyna, Urugwaj i Paragwaj), zawarta jeszcze jeszcze w grudniu 2023 roku przez przewodniczącą KE Ursulę von der Leyen, czeka tylko na ratyfikację. Została już podjęta polityczna decyzja, aby część handlowa umowy z tymi krajami, została wydzielona i ratyfikowana tylko przez Parlament Europejski i Radę Unii Europejskiej ( europejskich ministrów rolnictwa), kwalifikowaną większością, czyli musiałoby by ją poprzeć, przynajmniej 15 krajów reprezentujących 65 % ludności UE. Polski minister rolnictwa, które jeszcze niedawno zapowiadał porozumienie z Francją i stworzenie mniejszości blokującej (4 kraje reprezentujące przynajmniej 35% ludności UE), niestety jak wskazuje na to wspomniane wyżej oświadczenie ministrów Haddada i Szłapki już zaprzestał tych działań, na skutek politycznej decyzji Donalda Tuska. Wskazuje na to także niedawna wypowiedz wiceministra rozwoju Michała Baranowskiego ( resort odpowiedzialny za handel zagraniczny), który stwierdził w kontekście tej umowy ,że UE dąży do zrównoważonego i trwałego porozumienia”, co oznaczałoby, że Polska w tej sprawie protestować nie będzie.

3. Przypomnijmy także, że umowa UE-Mercosur jest tak skonstruowana, żeby produkty przemysłowe głównie z krajów Europy Zachodniej, przede wszystkim z Niemiec (głównie przemysł motoryzacyjny, ale także chemiczny i tekstylny) ,były łatwiej zbywalne na rynkach tych krajów, natomiast z kolei europejski rynek, stałby się bardziej atrakcyjny dla towarów rolnych z krajów Ameryki Południowej. Jest oczywistym, że produkcja rolna w tym w szczególności hodowla w krajach Ameryki południowej, odbywa się w bardziej sprzyjających warunkach klimatycznych, niż w Europie, a także nie jest tak „spętana” przepisami związanymi z ochroną środowiska i klimatu. Na przykład hodowla bydła, odbywa się często cały rok „pod gołym niebem”, co w oczywisty sposób obniża koszty produkcji i czyni produkty takiej hodowli, konkurencyjnymi cenowo na rynkach światowych. I nic tu nie zmieni zawarcie w umowie deklaracji klauzuli ochronnej dla produktów wrażliwych, czy żądanie kontroli sanitarnych i fitosanitarnych produktów rolnych przywożonych z Ameryki Południowej, bo przecież i teraz są one stosowane. Ratyfikacja tej umowy przez PE i Radę Unii Europejskiej oczywiście uderzy w interesy całego unijnego rolnictwa, ale to polskie obciążone w sposób szczególny niechybną liberalizacją handlu z Ukrainą, zostanie wystawione naprawdę na ciężką próbę.

4. Przygotowania do ratyfikacji umowy z krajami Mercosur, niestety odbywają się w zaciszu brukselskich gabinetów ( a także jak się okazuje tych paryskich), a te polskie jakoś siedzą cicho, mimo tego, że to nasz kraj miał aż do 30 czerwca, przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej. Rząd Tuska świadomie abdykował „na kierunku unijnym”, w tych niezwykle ważnych sprawach, między innymi umowy handlowej UE-Mercosur, mówiąc wprost Donald Tusk w zamian za unijne poparcie w powrocie do władzy w Polsce, zaciągnął w Brukseli zobowiązania, że Polska pod jego rządami, nie będzie między innymi blokowała umów handlowych z krajami trzecimi. 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej