Skandal

Ukraińcy idą jeszcze dalej! W miejscu Zbrodni Wołyńskiej upamiętniono… dowódcę UPA

Nadanie imienia „Bohaterów UPA” jednostce wojskowej to tylko jeden z wielu przykładów plucia Polakom w twarz i dowodów na żywotność kultu banderyzmu na Ukrainie. Dwa dni temu w Botyni, gdzie ukraińscy nacjonaliści w 1943 roku mordowali Polaków, odsłonięto krzyż upamiętniający Petra Hudzovatyeho , ps. Oczeretenko – jednego z dowódców Ukraińskiej Powstańczej Armii.

1 min czytania
Fot. Antanana - Praca własna za: Wikipedia CC BY-SA 3.0
Fot. Antanana - Praca własna za: Wikipedia CC BY-SA 3.0
Nadanie imienia „Bohaterów UPA” jednostce wojskowej to tylko jeden z wielu przykładów plucia Polakom w twarz i dowodów na żywotność kultu banderyzmu na Ukrainie. Dwa dni temu w Botyni, gdzie ukraińscy nacjonaliści w 1943 roku mordowali Polaków, odsłonięto krzyż upamiętniający Petra Hudzovatyeho , ps. Oczeretenko – jednego z dowódców Ukraińskiej Powstańczej Armii.

Przy okazji odsłonięcia pamiątkowego krzyża, ukraińskie media prezentowały zbrodniarza jako bohatera.

- „Wołyń. Podczas gdy Białe Orły zmierzają do Warszawy, Płast – ukraińskie harcerstwo wzięło dziś udział w odsłonięciu pomnika w miejscu śmierci jednego z kluczowych dowódców UPA, który zapoczątkował ruch powstańczy na Wołyniu”

- napisał na Facebooku Jurij Juzycz, historyk i promotor ukraińskiego skautingu.

Zanim Oczeretenko „rozwinął skrzydła” w UPA, przeszedł szkolenie w nazistowskim Wehrmachcie. Jako jeden z dowódców UPA natomiast brał udział w napadzie na Janową Dolinę – jednej z najkrwawszych zbrodni na Wołyniu.

W niedzielnej uroczystości udział brali przedstawiciele lokalnych władz, duchowieństwo, historycy, weterani wojny z Rosją oraz młodzież, w tym reprezentanci płastunów – organizacji skautowej, która działa również w Polsce.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej