Skandal

Zemsta Gzika na „Pyrach”, czyli rząd odbiera środki Politechnice Poznańskiej. W tle konflikt interesów?

Wiceminister edukacji i nauki Marek Gzik z Platformy Obywatelskiej zablokował przyznane Politechnice Poznańskiej przez poprzednią władzę dotacje w wysokości 200 mln zł na budowę pierwszego w Polsce komputera kwantowego, z którego mogłoby korzystać w przyszłości całe polskie środowisko naukowe. Prof. Gzik, który decyzję tłumaczył tym, że renomowana poznańska uczelnia miała być rzekomym „pieszczochem PiS” jeszcze niedawno sam był dziekanem rywalizującej z PP - Politechniki Śląskiej.

2 min czytania
Fot. prof. Marek Gzik reklamuje Politechnikę Śląską (YouTube-Profesor Gzik)
Fot. prof. Marek Gzik reklamuje Politechnikę Śląską (YouTube-Profesor Gzik)
Wiceminister edukacji i nauki Marek Gzik z Platformy Obywatelskiej zablokował przyznane Politechnice Poznańskiej przez poprzednią władzę dotacje w wysokości 200 mln zł na budowę pierwszego w Polsce komputera kwantowego, z którego mogłoby korzystać w przyszłości całe polskie środowisko naukowe. Prof. Gzik, który decyzję tłumaczył tym, że renomowana poznańska uczelnia miała być rzekomym „pieszczochem PiS” jeszcze niedawno sam był dziekanem rywalizującej z PP - Politechniki Śląskiej.

Cytowany przez Radio Poznań wiceminister Gzik swą decyzję usiłował tłumaczyć tym, że Politechnika Poznańska była jedną z uczelni, jego zdaniem należących do „pieszczochów PiS” - „szczególnie traktowanych” w ubiegłych latach przez poprzednią władzę.

Zupełnie inaczej sytuację postrzega natomiast prorektor ds. nauki Politechniki Poznańskiej prof. dr hab. inż. Wojciech Sumelka, który oznajmił, cytowany przez „Głos Wielkopolski”: „Nigdy nie doświadczyliśmy specjalnego traktowania. Wręcz przeciwnie. Skoro po czterech latach nam pieniądze przyznano na końcu, to raczej nas nielubiano niż rozpieszczano”.

Dodatkowym problemem w tej sprawie zablokowania przez rząd Tuska przyznanych wcześniej środków na projekt mogący w przyszłości służyć całemu środowisku naukowemu w Polsce jest fakt, że jak zasugerował w mediach społecznościowych dziennikarz Wojciech Wybranowski, wiceminister z PO Marek Gzik doświadcza w tej sprawie swoistego konfliktu interesów.

„Jeszcze przed chwilą był on dziekanem na Politechnice Śląskiej rywalizującej z Poznańską. I ustępującej jej np. w sprawie technologii jądrowych. Czy to więc nie nieuczciwa konkurencja, rewanżyzm pod politycznym parawanem? Wystarczy wybełkotać coś o "pieszczoszkach Czarnka" i elektorat PO zawyje z zachwytu nie wnikając czy pobudki Gzika nie są po prostu łajdackie” – stwierdził Wybranowski.

Dziennikarz zasugerował również, że pełniący obecnie wiceministerialną funkcję były dziekan Politechniki Śląskiej może chcieć „przerzucić projekt i pieniądze do Politechniki Śląskiej, do której zapewne wróci po odejściu z rządu”.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej