Skandal

,,Afera bagażnikowa'': Schmidt dalej się pogrąża!

Posłanka Joanna Schmidt najwidoczniej nadal nie rozumie, jak bardzo skandaliczne było przewiezienie na teren Sejmu lidera „Obywateli RP” w bagażniku swojego samochodu. Wciąż brnie usiłując tłumaczyć swoje zachowanie.

2 min czytania
Fot. Adrian Grycuk via Wikipedia, CC 3.0
Fot. Adrian Grycuk via Wikipedia, CC 3.0

Posłanka Joanna Schmidt najwidoczniej nadal nie rozumie, jak bardzo skandaliczne było przewiezienie na teren Sejmu lidera „Obywateli RP” w bagażniku swojego samochodu. Wciąż brnie usiłując tłumaczyć swoje zachowanie.

To nie ma znaczenia, jak się znaleźli, kto ich wwiózł, czy wprowadził”

stwierdziła Schmidt na antenie Polsat News i w ogóle nie przejmowała się faktem, że wydano wówczas uzasadnioną decyzję o wstrzymaniu wydawania przepustek w związku z zachowaniem protestujących.

Najwidoczniej posłanka ma też za nic choćby to, co podkreślali Urzędnicy Kancelarii w rozmowie z TVP.Info:

[...] na takiej zasadzie do Sejmu można wwieźć wszystko. Nawet materiały wybuchowe”.

Komentując to zachowanie posłanki podkreślali, że są po prostu w szoku. Dla Schmidt wszystko to był tylko „symboliczny protest”. Stwierdzała:

Chcieliśmy pokazać, że jest miejsce w Sejmie dla obywateli. To nie jest twierdza Kuchcińskiego, to nie jest folwark Kuchcińskiego”.

Na szczęście sprawą zajmuje się już warszawska policja, a były oficer CBŚP Jacek Wrona złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Z kolei na antenie TVP Ingo młodszy inspektor Mariusz Ciarka, rzecznik Komendanta Głównego Policji podkreślał:

Przeraża mnie, że niektóre osoby próbują bagatelizować ten incydent. Nie wolno tego bagatelizować. Pamiętajmy, że gmachy Sejmu i Senatu to są miejsca, w których przebywają najważniejsze osoby w Polsce”,

dam/Polsat News,TVP.Info

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej