Kategoria

Rodzina

Podkategoria: Rodzina

Terlikowski: Aborcja dla mężczyzn. Czy o to walczą faceci na manifach?

Rodzina

Terlikowski: Aborcja dla mężczyzn. Czy o to walczą faceci na manifach?

Jeśli uznać, że aborcja jest podstawowym prawem człowieka, które musi być chronione przez ONZ, WHO, władze Stanów Zjednoczonych i dziesiątki innych organizacji, to trudno nie przyjąć, że mężczyźni są obecnie dyskryminowani. Im bowiem, to święte prawo osoby ludzkiej, by zabić swoje dziecko nie przysługuje. I nie ma o co ukrywać, że to skandal, z którym trzeba skończyć. Taką propozycję zgłosili więc szwedzcy liberałowie, którzy zaproponowali, by i mężczyzna mógł przeprowadzić aborcję.

Terlikowska:  A Ty na co wydasz 500 złotych na dziecko?

Rodzina

Terlikowska: A Ty na co wydasz 500 złotych na dziecko?

1 kwietnia coraz bliżej, więc emocje związane z programem 500 plus są coraz większe. Przed nami kolejna odsłona tej dyskusji. Już nie o tym, czy pieniądze się należą, czy nie należą, tylko co rodziny z nimi zrobią. Czy przejedzą, czy wydadzą na przyjemności, a może pozwolą sobie na zakup sprzętów elektronicznych, na które do tej pory nie było ich stać.

Terlikowska: Lewactwo jak mamuty, samo wyginie

Rodzina

Terlikowska: Lewactwo jak mamuty, samo wyginie

Cóż, o gustach i powodach życiowych wyborów się nie dyskutuje, dlatego trudno nawet polemizować mi z publicystą „Krytyki Politycznej”. Przedstawił on 10 powodów, dla których dzieci mieć nie należy. Bo klimat się zmieni, bo robaczki zdechną, bo jakieś choroby człowieka dopadną, bo to w ogóle niemoralne, żeby mnożyć się i mnożyć. Takie lewackie gadanie, gdzie mrówka ważniejsza jest od człowieka. Chętnie przestawiłabym mu swoje powody, dla których dzieci mieć należy, ale jako że one i tak go nie przekonają, to szkoda czasu na to.

Terlikowska: Przestańcie liczyć nam dzieci

Rodzina

Terlikowska: Przestańcie liczyć nam dzieci

Jestem w stanie zrozumieć, że rodzina wielodzietna może budzić zdziwienie, w końcu PRL skutecznie do takich rodzin zniechęcał, więc jeśli nawet były, to gdzieś na głębokich wsiach. W miastach takich ze świecą szukać. Tym większy szacunek dla tych matek i ojców, którzy dzieci wtedy przyjmowali, a nie usuwali. Dziś na szczęście żaden lekarz po przekroczeniu progu gabinetu nie zadaje pytania: „Rodzimy czy na aborcję?”, choć zdarzają się tacy, którzy próbują matce kilkorga dzieci wcisnąć receptę na antykoncepcję, mimo jej wyraźnego sprzeciwu. Trzydzieści czy czterdzieści lat temu aborcja trzeciego dziecka była normą. Echa tamtej sytuacji ciągle gdzieś jeszcze się odbijają. Bo kto to słyszał tyle dzieci mieć? No, chyba żeby teraz po 500 złotych dostać. Jedno, dwoje – jeszcze ok. Ale od trzeciego w górę to same „wpadki”. Nie cierpię tego określenia, a nie brakowało życzliwych, którzy w ten właśnie sposób reagowali na informację o tym, że mamy kolejne dziecko.

Fot. Flickr

Rodzina

In vitro – to wielki ewolucyjny eksperyment. Z potencjalnie dramatycznymi skutkami

Biolog podkreślił, że wciąż nie są znane dłufgoterminowe skutki zapłodnienia in vitro, dla poczętych za jej sprawą dzieci. - Zaangażowaliśmy się w ewolucyjny eksperyment… Mogę to porównać do wprowadzenia wysokosłodzonych syropów kukurydzianych i fast foodów. Gdy je wprowadzano 50 lat temu wydawało się to świetnym rozwiązaniem. Wszystko był zdrowsze i większe, a obecnie mamy w USA pierwsze pokolenie, które jest cięższe, mniejsze i krócej żyje – podkreślał uczony.

Terlikowski: Papież rzuca wyzwanie rodzicom. Co wybierasz: dzieci czy wygodę?

Rodzina

Terlikowski: Papież rzuca wyzwanie rodzicom. Co wybierasz: dzieci czy wygodę?

Takie wyzwanie, niełatwe, o czym wie każdy rodzic, postawił przed nami podczas spotkania z rodzinami w Meksyku. Tam, w bardzo prostych słowach, Franciszek przypomniał, że to, że nasze dzieci nie mają niekiedy z kim rozmawiać, że są apatyczne, pozbawione sił i celu, to jest nasze zaniedbanie i nasza wina. Nasz brak czasu, by z nimi rozmawiać. „… często postawa ta rodzi się stąd, że czują się osamotnieni, bo nie mają z kim porozmawiać” - cytował papież chłopaka, który mówił o swoich problemach. I odpowiadał mu: „Pomyślcie o waszych ojcach, pomyślcie o waszych matkach, czy rozmawiają ze swoimi synami i córkami? Albo czy zawsze są zajęci, zmęczeni, czy robią coś wspólnie ze swoimi synami i córkami?”

Terlikowska: Nie przeproszę za to, że mam dzieci

Rodzina

Terlikowska: Nie przeproszę za to, że mam dzieci

To już jest chore. Wszyscy wszystkim zaglądają do portfela i liczą pieniądze. A jeśli ich jest ciut więcej niż próg dochodowy, to podnosi się larum. A jak ktoś zarabia więcej niż średnią krajową, to już bogacz. Państwu Iksińskim pieniądze to się nawet należą. Państwo Igrekowscy z jednym dzieckiem nie dostaną nic, a ci zza ściany z ósemką to teraz sobie pożyją jak pany. Tylko po flaszki będą biegać. Dobrze, że jeszcze nikt nie wpadł na pomysł, żeby publicznie lustrować roczne zeznania podatkowe, w końcu i tam można sobie odliczyć ulgę na dziecko. A jak jest ich kilkoro, to dopiero szaleństwo. Nic, że przez dwanaście miesięcy płacimy podatki, nic że odprowadzamy ZUS-y, bo o etatach nie ma co marzyć. Mamy dużo dzieci, to się na nich teraz dorobimy. To doprawdy chore myślenie, bo na dzieciach to jednakowoż trudno się dorobić. To raczej skarbonki bez dna.

EllaOne  - dzięki propagandzie - pigułką pierwszej potrzeby?

Rodzina

EllaOne - dzięki propagandzie - pigułką pierwszej potrzeby?

Ministerstwo Zdrowia chce uporządkować kwestię dostępności leków antykoncepcyjnych bez recepty. Chodzi przede wszystkim o tabletkę ellaOne, która od ponad roku dostępna jest bez recepty dla osób powyżej 15. roku życia. Na razie nie wiadomo, w którą stronę owo porządkowanie pójdzie. Czy resort podwyższy poprzeczkę i tabletka będzie dostępna dla osób pełnoletnich czy powróci do stanu sprzed zmian – tabletkę będzie musiał wypisać lekarz i dopiero na podstawie recepty będzie mogła być ona wydana z apteki.