Piotr Semka dla Frondy: Nie tędy droga
Stało się to, czego po cichu się obawiałem ale nie chciałem tego publicznie wieszczyć. Zarówno Prawo i Sprawiedliwość jak i Konfederacja coraz ostrzej nawzajem się atakują. Jarosław Kaczyński bardzo wyraźnie już formułuje hasło, że PiS musi zdobyć samodzielnie większość w wyborach 2027 roku aby nie być uzależniony od sojuszu z partią Sławomira Mentzena. Podkreśla też, że wyraziście wolnorynkowy liberalny światopogląd lidera „nowej nadziei” zupełnie nie pasuje do ideologii PiS której postawa społeczna jest bardzo silnie ugruntowana. Na spotkaniu w Białymstoku Kaczyński zaatakował lidera Konfederacji, że chce Polski wielkich nierówności, w której będą ludzie o gigantycznych dochodach, a cała reszta będzie żyć w biedzie. Prezes PiS zaznaczył, że to jest największa różnica między jego partią a Konfederacją i wyraźnie podkreślił, że PiS będzie zawsze za „państwem solidaryzmu gospodarczego”. Z kolei Sławomir Mentzen na swoich stronach internetowych prezentuje się z kubkiem kawy i sloganem „s